"Sytuacja się zaostrzy". Ukraiński żołnierz ujawnia, co robią Rosjanie

Rosjanie wykorzystują rozejm w Oleszkach do przegrupowania jednostek i przesuwania infrastruktury bezzałogowców bliżej Dniepru przed planowanym atakiem - alarmuje ukraiński żołnierz.
Starszy porucznik Sił Zbrojnych Ukrainy o pseudonimie Alex ostrzega, że po zakończeniu zawieszenia broni sytuacja na froncie znacząco się zaostrzy.
Tymczasowy rozejm w Oleszkach wynegocjowano dzięki zaangażowaniu Melanii Trump, aby umożliwić dostarczenie pomocy humanitarnej dla głodujących mieszkańców.
"W obwodzie chersońskim wróg wykorzystuje zawieszenie broni do przegrupowania swoich jednostek, sprowadzając załogi bezzałogowych statków powietrznych i całą infrastrukturę bliżej rzeki Dniepr" - napisał na Telegramie starszy porucznik Sił Zbrojnych Ukrainy o pseudonimie wojskowym "Alex".
W jego ocenie celem tych działań jest to, "aby następnie uderzyć środkami taktycznymi jak najgłębiej na prawy brzeg Dniepru", znajdującego się pod kontrolą Ukrainy.
Zawieszenie broni w Oleszkach. Żołnierz ujawnia zamiary Rosji
W swoim wpisie żołnierz nawiązał do rozejmu w Oleszkach. "Sytuacja bez wątpienia zaostrzy się po zakończeniu zawieszenia broni" - ostrzegł wojskowy.
"Pozycja naszych wojsk może stać się trudniejsza" - kontynuował "Alex". Jak dodał, "nie można też wykluczyć prób przeprawy przez Dniepr przez wrogie grupy desantowe".
W piątek Biały Dom poinformował, że dzięki pierwszej damie Stanów Zjednoczonych Melanii Trump Ukraina i Rosja uzgodniły tymczasowe zawieszenie broni w Oleszkach. Celem rozejmu jest dostarczenie pomocy humanitarnej mieszkańcom miasta, którzy zmagają się z głodem i brakiem zaopatrzenia.
"Chersoń dosłownie ożył". Efekty zawieszenia broni w Oleszkach
We wtorek rzecznik praw człowieka Ukrainy Dmytro Łubinec przekazał, że w mieście zaczęło obowiązywać zawieszenie broni. Rosyjskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że w związku z rozpoczęciem obowiązywania zawieszenia broni wstrzymano także ataki na położony w pobliżu Chersoń.
"Zawieszenie broni wpłynęło na samo miasto. Chersoń, który był nieustannie ostrzeliwany, dosłownie ożył" - skomentował w środę na Telegramie Łubinec. Jak wskazał, mieszkańcy "wychodzą z domów, spacerują i cieszą się jesiennym słońcem".
"To, co dla jednych jest zwyczajną codziennością, dziś dla mieszkańców obwodu chersońskiego jest największym pragnieniem" - dodał.
"Operacja rozminowywania przebiega pomyślnie. Przygotowujemy pomoc humanitarną dla mieszkańców Oleszek" - przekazał Łubinec w kolejnym, czwartkowym komunikacie. Zapewnił on, że strony w pełni przestrzegają uzgodnionych warunków rozejmu. Nie odnotowano żadnych naruszeń.
Źródło: Unian
"Polityczny WF": Afera z Kołodziejczakiem. Ostrzegali przed nim TuskaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.