Obrońca Piesiewicza złożył zażalenie. Chodzi o tymczasowy areszt

Obrońca Radosława Piesiewicza złożył zażalenie na decyzję o tymczasowym aresztowaniu, które zostało przekazane do dalszego rozpatrzenia.
Radosław Piesiewicz usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz preferencyjnej spłaty należności w związku ze śledztwem dotyczącym Zondacrypto.
Prezes PKOl nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. Został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące.
Kierownik oddziału administracyjnego Sądu Rejonowego Katowice-Wschód Gabriela Kołodziej potwierdziła Interii, że zażalenie na decyzję o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec Radosława Piesiewicza (zgodził się na podawanie pełnego nazwiska - red.) wpłynęło do sądu w czwartek.
"Zażaleniu temu nadano bieg i w dniu dzisiejszym (czwartek - red.) akta zostaną ekspediowane do Sądu Okręgowego w Katowicach" - czytamy w przesłanym nam komunikacie.
Kołodziej zaznaczyła przy tym, że nie może ujawnić treści środka odwoławczego, ponieważ jest to "nie do pogodzenia z tajemnicą postępowania przygotowawczego". "Może to uczynić tylko i wyłącznie dysponent postępowania - a tym jest Prokurator" - zaznaczyła w przesłanej nam wiadomości.
Sprawa Zondacrypto. Piesiewicz usłyszał zarzuty, nie przyznaje się do winy
Radosław Piesiewicz został zatrzymany 27 sierpnia. Miało to związek z działaniami śledczych, którzy zajęli się powiązaniami Polskiego Komitetu Olimpijskiego z Zondacrypto.
Piesiewicz usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec niego aresztu tymczasowego na trzy miesiące.
Według śledczych prezes PKOl miał otrzymać zegarek o wartości ok. 40 tys. zł od szefa giełdy kryptowalut Przemysława Krala. W zamian za to i inne prezenty Piesiewicz miał rzekomo "wstawiać się" w sprawie problemów Zondacrypto z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK).
Ponadto Piesiewicz miał również odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału w obliczu zbliżającej się niewypłacalności Zondacrypto, podczas gdy wypłaty tysięcy innych klientów zostały zablokowane.
Prezes PKOI nie przyznaje się do zarzucanych mu czynów. - Polityka, polityka, polityka. Zobaczymy, co z tego będzie. Zobaczymy, kto jest winny - mówił wchodząc do prokuratury na przesłuchanie.
"Polityczny WF": Braun jest w swoim piku? Co dalej z jego sondażami INTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.