Ukraina wysłała setki dronów na Moskwę. Odpowiedź na ataki Rosji
W nocy ze środy na czwartek Rosja przeprowadziła kolejny atak rakietowy na Kijów. W odpowiedzi Ukraina wysłała setki dronów w kierunku Moskwy. Większość z nich miała zostać zestrzelona - poinformował Reuters powołując się na lokalne władze.
Ukraina skierowała setki dronów w stronę Moskwy. Według doniesień bezzałogowce miały uderzyć też w innych miejscach
Jak podały władze ukraińskiej stolicy, w rezultacie rosyjskiego ataku 15 osób zostało rannych. Uszkodzona została infrastruktura metra na Moście Południowym na Dnieprze, utrudniony został ruch kołowy.
Atak rakietowy na Ukrainę. Jedna ofiara i wielu rannych
Atak nastąpił krótko po wcześniejszym uderzeniu rosyjskim w środę wieczorem, w rezultacie którego sześć osób zostało rannych.
Rosyjskie uderzenie w rejonie Charkowa, na północnym wschodzie Ukrainy spowodowało śmierć jednej osoby, a cztery zostały ranne - przekazał na Telegramie gubernator obwodu Ołeh Syniehubow.
ZOBACZ: Rosja uderzyła w Ukrainę. Alert RCB, Polska poderwała myśliwce
Lokalne władze poinformowały, że siły rosyjskie atakowały również w rejonie Kremieńczuka i Połtawy. Kremieńczuk to jeden z największych ośrodków przemysłowych Ukrainy, są tam także największe rafinerie naftowe.
Ukraina odpowiada. Setki dronów leciały na Moskwę
W odpowiedzi na rosyjskie ataki, Ukraina wysłała setki dronów w kierunku Moskwy. Według mera Moskwy Siergieja Sobianina do rejonu rosyjskiej stolicy wystrzelono ok 630 dronów, z których większość została zneutralizowana.
W mieście Lipieck znajdującym się ok. 400 km na południe od Moskwy, drony uderzyły w budynek mieszkalny i przychodnię - przekazał szef lokalnych władz Igor Artamonow.
Ataki nastąpiły wkrótce po spotkaniach Steve'a Witkoffa, wysłannika prezydenta USA Donalda Trumpa, z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim i prezydentem Rosji Władimirem Putinem, których celem była mediacja w zakończeniu wojny rozpoczętej przez inwazję Rosji na Ukrainę w lutym 2022 roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.