Auto zaparkowane na boisku, tuż przed bramką. "Boisko jest do gry, nie do parkowania"
Lublin. Strażnicy miejscy zastali auto zaparkowane na boisku
Źródło wideo: Straż Miejska Lublin
Źródło zdj. gł.: Straż Miejska Lublin
- Zgłoszenie otrzymaliśmy w czwartek po godzinie 9. Na miejscu okazało się, że na boisku obok bloków przy ulicy Sawy stoi auto - mówi Robert Gogola, rzecznik lubelskiej straży miejskiej.
Strażnicy włożyli za wycieraczkę wezwanie do stawienia się w ich siedzibie, natomiast na swoim profilu facebookowym zamieścili post z apelem o rozsądek i przestrzeganie przepisów.
Auto stało na boisku tuż przed bramką
Źródło zdjęcia: Straż Miejska Lublin
Mogą dać mandat do 500 złotych
"Przypominamy, że miejsca przeznaczone do rekreacji i aktywności sportowej nie służą do parkowania pojazdów" – czytamy w poście.
Auto stało na trawie tuż przed bramką do gry w piłkę nożną.
Jak wyjaśnia nam Gogola, w takich przypadkach kierowca odpowiada nie za wykroczenie drogowe, ale za wykroczenie porządkowe. W tym przypadku niszczenie zieleni.
- Konsekwencją może być mandat do 500 złotych – mówi.
Strażnicy zostawili za wycieraczką wezwanie
Źródło zdjęcia: Straż Miejska Lublin
Nie można odholować czy też założyć blokady
Dopytywany o to, czy strażnicy mogą założyć na koła blokadę czy też odholować auto, informuje, że nie ma takiej możliwości.
- Holowanie stosuje się w przypadku, gdy pojazd stwarza realne zagrożenie w ruchu drogowym lub powoduje tamowanie ruchu. Czyli np. jest zaparkowany na skrzyżowaniu czy też stoi na "kopercie" dla osób z niepełnosprawnościami. Natomiast blokadę można założyć wtedy, gdy auto stoi w miejscu, w którym obowiązuje zakaz zatrzymywania się czy też zakaz postoju – podkreśla rzecznik.
Zsunęło się ze skarpy
Zaznacza też, że gdyby kierowca długo nie zgłaszał się do straży miejskiej, rozpoczęłyby się poszukiwania właściciela auta. Tak się jednak nie stało.
- Po godzinie 17 zgłosiła się do nas pani, która powiedziała że auto zsunęło się z niewielkiej skarpy i właśnie w ten sposób znalazło się na boisku – mówi Gogola.
Kierująca prawdopodobnie nie zaciągnęła hamulca ręcznego lub też zostawiła auto "na luzie", nie wrzucając na skrzyni biegów "jedynki".
- Została ukarana mandatem w wysokości 100 złotych – informuje rzecznik.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.