Rosja odpowiada na doniesienia zachodnich mediów. "Przecieki i insynuacje"
Siergiej Ławrow przyznał, że Rosja nie otrzymała propozycji "planu pokojowego" dla Ukrainy. - Oczywiście czytamy te materiały, źródła i odniesienia o nich, gdyż są szeroko rozpowszechniane, ale nie otrzymaliśmy żadnych oficjalnych propozycji - mówił minister spraw zagranicznych cytowany przez rosyjską agencję TASS.
- Na podstawie tego, co wyciekło do prasy, istnieją cztery punkty, z czego ostatni wzywa do natychmiastowego zawieszenia broni wzdłuż linii frontu. Nie ma żadnych pomysłów, przynajmniej w przeciekach, na to, jak faktycznie zmierzać w kierunku długiego i trwałego pokoju - dodał Ławrow.
ZOBACZ: Rosja stawia ogromne anteny przy granicy z Polską. "Ułatwią atak na NATO"
Rosyjski polityk mówił także w propagandowym tonie, iż zależy mu na długotrwałym pokoju, a nie "zawieszeniu broni, które zostanie naruszone przez Ukrainę i jej europejskich mocodawców". Jak mówił, o tym w doniesieniach "nie ma ani słowa".
Jego zdaniem zachodnia praca składa się "w zasadzie tylko z przecieków i insynuacji".
Ławrow reaguje na doniesienia mediów. "Nie otrzymaliśmy"
Minister spraw zagranicznych zareagował w ten sposób na doniesienia "The Washington Post", który donosi, że Stany Zjednoczone i Europa przygotowują wspólną propozycję pokojową. Szczegóły w sprawie miały być omawiane podczas spotkania Steve'a Witkoffa z przedstawicielami Ukrainy, Wielkiej Brytanii, Niemiec oraz Francji.
Zaznajomiony z negocjacjami amerykański urzędnik przekazał gazecie, że Waszyngton chce przedstawić obu stronom wizję powojennej współpracy gospodarczej i bezpieczeństwa. Miałoby to skłonić Rosję i Ukrainę do ustępstw terytorialnych, na które dotychczas nie wyrażały zgody.
ZOBACZ: Rosja straciła najnowszą wersję "niszczyciela miast". Wielki triumf Ukrainy
Jednym z kluczowych elementów propozycji jest przywrócenie dostaw rosyjskiej ropy i gazu do Europy, przy czym zyski z ich sprzedaży miałyby być dzielone między Moskwę a Kijów.
Projekt omawiany przez amerykańskich i europejskich przedstawicieli obejmuje także odbudowę Ukrainy oraz gwarancje bezpieczeństwa dla Kijowa.
ZOBACZ: Potężne uderzenie w Rosję. Rafineria w ogniu, bombowce pod ostrzałem
Największą przeszkodą w negocjacjach pozostają ustępstwa terytorialne. Według przedstawionych założeń Rosja miałaby zgodzić się na zawieszenie broni wzdłuż obecnej linii frontu. Dla Ukrainy oznaczałoby to pozostawienie okupowanych terenów pod rosyjską kontrolą.
Moskwa musiałaby natomiast zrezygnować z żądania przekazania jej pozostałej części Donbasu, której rosyjska armia dotąd nie zajęła. Jak informował Reuters, Władimir Putin nadal domaga się kontroli nad całym tym regionem.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.