Bollywood HungamaEXCLUSIVE: CBFC clears Drishyam The Conclusion WITHOUT a single cut; is 8 minutes longer than Drishyam 2ESPNThe only MLB playoff preview you need: World Series odds, likely MVPs and how far all 12 teams will goThe Jerusalem PostTeenager wounded in Holon after explosive device detonates, police launch investigationESPN DeportesIrlanda negó el saludo a Israel y goleó por 3-0PunchTerrorists attacking Plateau communities observing curfew, NBA allegesRTP DesportoAPAF exige medidas após agressão a árbitroEgypt IndependentProposal to harvest organs from Egypt’s death-row inmates sparks controversyWirtualna Polska"To już oficjalne". Trzaskowski komentuje koniec zbiórki ws. referendumSouth China Morning PostChild and 2 women ‘crushed to death’ during France to UK sea crossingThe South AfricanGetting your driver’s licence? Waiting times at every testing centre in Cape Town20 MinutenWohnung zu heiss: Ueli Schmezer fordert Miet-RabattDW DeutschWadephul gibt Strafgerichtshof nach US-Attacke Rückendeckung
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, September 28, 2026

Spółka fundacji Cancer Fighters pod lupą. Zbadali finanse

Translate

W kwietniu youtuber Łatwogang przeprowadził internetową zbiórkę "Diss na raka", w którą zaangażowali się internauci, artyści, przedsiębiorcy, dziennikarze i inne osoby publiczne. W sumie Fundacja Cancer Fighters zebrała 292,7 mln zł.

Jak przekazała fundacja, wydano już ponad 100,3 mln zł na pomoc dla ponad 200 podopiecznych oraz kilkunastu placówek medycznych.

Wynagrodzenie dla prezesa

Z fundacją związana jest spółka Boxing Challenge, która odpowiada za projekt charytatywnych gal bokserskich organizowanych pod szyldem Cancer Fighters. Jak podaje "Rzeczpospolita", w 2025 r. Boxing Challenge miała 343,3 tys. zł przychodów, a koszty działalności na poziomie 354 tys. zł. Największe koszty generowały wynagrodzenia, ubezpieczenia społeczne i inne świadczenia – 218 tys. zł. Co ciekawe, kwota trafiła do jedynego członka zarządu, czyli prezesa Jakuba Michalskiego.

Firma, która nikogo nie zatrudnia, zorganizowała już cztery gale boksu. Stanowiły one większość pozostałych kosztów, ok. 137 tys. zł.

– Koszty spółki organizującej gale wydają się niskie jak na skalę takich wydarzeń. Rodzi to podejrzenie, że dochodzi do nieoficjalnego wykorzystywania na ten cel zasobów statutowych fundacji, co jest niezgodne z prawem – mówi w rozmowie z "Rz" Katarzyna Batko-Tołuć z Watchdog Polska.

Fundacja przekonuje, że niskie koszty gal wynikają z barterów z partnerami.

"Często oferują oni nie tylko pomoc finansową, ale np. w zamian za ekspozycję marki podczas gali udostępniają nam sprzęt, wykonują konkretną usługę, dostarczają catering. Dzięki takiej współpracy minimalizujemy koszty organizowanych gal. W takim zakresie możemy powiedzieć, że fundacja i jej pracownicy angażują się w przygotowanie widowiska" – przekazał "Rzeczpospolitej" Piotr Makowski z Cancer Fighters.

Batko-Tołuć wskazuje, że Fundacja Cancer Fighters mogłaby sama organizować charytatywne gale. – Nie jest jasne, dlaczego powołana została spółka, zwłaszcza w świetle informacji, że głównym kosztem spółki jest pensja prezesa – mówi.

– Gdy fundacja jest właścicielem firmy lub sama prowadzi działalność gospodarczą, część etatu pracowników wykonujących zadania związane z tą działalnością powinna być zaliczona do kosztów działalności. W praktyce jednak praca ta bywa często nieuchwytna. W rezultacie może dojść do sytuacji, w której pracownicy opłacani z działalności statutowej fundacji pracują na wydarzenie, którego organizatorem jest firma. Oczywiście tak robić nie można – mówi Katarzyna Batko-Tołuć z Watchdog Polska.

"Rzeczpospolita" wskazuje też, że Jakub Michalski jest także prezesem i wspólnikiem agencji PR CloudEven. Cancer Fighters współpracowało z firmą. – To nieetyczne i rodzi bezpośredni konflikt interesów wynikający z kupowania usług "u siebie" – uważa Batko-Tołuć.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.