To tam leczą rannych Polaków. Szpital wydał oświadczenie
Szpital w węgierskim Miszkolcu wydał oficjalny komunikat na temat stanu zdrowia dziewięciorga Polaków, którzy trafili do placówki po tragicznym wypadku autokaru na autostradzie M3. Dwóch pacjentów przebywa na oddziale intensywnej terapii, a ich stan jest określany jako ciężki i zagrażający życiu. Tymczasem polskie władze przygotowują transport medyczny dla około 20 poszkodowanych, którzy jeszcze w poniedziałek wieczorem mają powrócić do kraju.
Oświadczenie szpitala w Miszkolcu
Źródło zdjęć: © Google Maps, PAP | ZOLTAN MATHE
W niedzielę około godziny 1:00 w nocy na autostradzie M3 na wschodzie Węgier, nieopodal miejscowości Mezőkeresztes, doszło do katastrofy polskiego autokaru. Pojazdem podróżowało 57 pasażerów wracających z pielgrzymki do Medjugorje w Bośni i Hercegowinie oraz dwóch kierowców. Autokar zjechał z drogi i wpadł do rowu. W wyniku katastrofy śmierć poniosło 12 osób.
Oświadczenie szpitala w Miszkolcu
Do szpitala w Miszkolcu trafiło łącznie dziewięć osób. W poniedziałek placówka przedstawiła szczegółowy raport o stanie zdrowia poszkodowanych.
Jak wynika z podanych informacji, dwóch pacjentów cały czas przebywa na OIOM-ie. "Ich stan jest ciężki i zagrażający życiu, jednak obecnie stabilny. U obu pacjentów konieczna jest interwencja chirurgiczna" - przekazały władze szpitala.
Jeden pacjent z urazem kręgosłupa leży na oddziale neurochirurgii i jego stan pozwala na transport do Polski, gdzie zostanie poddany dalszemu leczeniu. Pięcioro pacjentów leczonych jest na oddziale traumatologii, a jedna osoba po udzieleniu doraźnej pomocy w trybie ambulatoryjnym opuściła placówkę jeszcze w niedzielę.
Transport medyczny do Polski jeszcze w poniedziałek
Pozostali ranni w katastrofie Polacy trafili do placówek medycznych w Nyíregyházie, Debreczynie oraz Egerze. Polskie służby dyplomatyczne i medyczne od poniedziałkowego rana koordynują akcję ewakuacji poszkodowanych do ojczyzny.
Jak poinformował wiceszef MSZ Wojciech Zajączkowski, który udał się na Węgry, w poniedziałek wieczorem z Budapesztu lub Debreczyna wystartuje samolot do Polski. Według zapowiedzi rzecznika rządu Adama Szłapki na pokładzie znajdzie się około 20 osób.
- Lekarze przeprowadzają rozmowy z lekarzami węgierskimi oraz z samymi poszkodowanymi. Na tej podstawie podejmują decyzje, czy dany pacjent nadaje się do transportu lotniczego dzisiaj, czy też musi pozostać nieco dłużej na Węgrzech - wyjaśnił wiceminister Zajączkowski.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.