CBA w mieszkaniu byłego ministra z PiS. Mamy jego komentarz. "To był największy błąd"
Centralne Biuro Antykorupcyjne na zlecenie prokuratury zatrzymało dziś 25 osób w związku z nadużyciami w elektrowni Ostrołęka. Chodzi o skandal ze słynnym blokiem C, który najpierw został zbudowany, a potem rozebrany ze względu na nierentowność. Przyniosło to blisko 1,3 mld zł strat.
Zatrzymani to głównie byli i obecni menedżerowie oraz członkowie zarządów różnych spółek, w tym byli pracownicy spółki Enea i Energa oraz Elektrowni Ostrołęka. Z nieoficjalnych informacji Onetu, uzyskanych w źródłach zbliżonych do prokuratury, wynikało, że przeszukań dokonano również w mieszkaniach polityków PiS Krzysztofa Tchórzewskiego i Arkadiusza Czartoryskiego.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Udało nam się dziś skontaktować z pierwszym z nich. To Krzysztof Tchórzewski jako minister energii w rządzie Mateusza Morawieckiego przeforsował rozpoczęcie budowy przez państwowe spółki Energa i Enea słynnego bloku C elektrowni węglowej w Ostrołęce, który później wyburzono ze względu na nierentowność inwestycji. Miało to być jedną z przyczyn likwidacji Ministerstwa Energii kierowanego przez Tchórzewskiego i rozdzielenia jego kompetencji w kolejnym rządzie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Przeszukanie u Krzysztofa Tchórzewskiego. "Nie mam sobie nic do zarzucenia"
— Potwierdzam, funkcjonariusze CBA byli dzisiaj u mnie w domu. Zapukali o szóstej rano. Otworzyłem drzwi, nie było potrzeby wejścia siłowego. Przeszukali mieszkanie bardzo dokładnie, ale nie znaleźli tego, czego szukali — zaznacza w rozmowie z Onetem Krzysztof Tchórzewski.
Pytamy, czy czuje się winny w sprawie spornej inwestycji w Elektrowni Ostrołęka. — Nie, nie mam sobie nic do zarzucenia. Przeciwnie, jestem dumny z tej inwestycji. Była zgoda Komisji Europejskiej na elektrownię węglową z powodu potrzeb związanych także z litewskimi problemami związanymi z odnawialnymi źródłami energii, bo nie mieli rezerwacji. Wszak słońce nie świeciło w nocy. Mieliśmy więc część energii im oddawać. Komisja Europejska nam zatwierdziła cały program budowy tej elektrowni, ponieważ odnawialne źródła energii muszą mieć zasilanie, że tak powiem: konwencjonalne, jako pewne wtedy, kiedy natura nie działa — tłumaczy były minister.
Zwracamy uwagę, że jednak ta kosztowna inwestycja zakończyła się fiaskiem, a zbudowany blok C został rozebrany w atmosferze skandalu. — Ja, jako inżynier elektryk, z uprawnieniami budowlanymi, do tej pory uważam, że to był największy błąd. Z tego tytułu, że nadal upierałem się przy pozostawieniu tego bloku, to na następną kadencję już nie brałem udziału w rządzie — mówi Tchórzewski.
Pytamy, czy spodziewa się jakichś zarzutów w tej sprawie. — Nie, bo nie ma podstaw do żadnych zarzutów. Wszystkie rzeczy były już sprawdzane. Najwyższa Izba Kontroli przepytywała mnie parę godzin w tych wszystkich sprawach. I wszystkie te sprawy były robione zgodnie z przepisami, jeżeli chodzi o uzgodnienia, podejmowanie decyzji itd. — broni się polityk.
— Komisja Europejska zatwierdziła nam plan budowy Elektrowni Ostrołęka, razem z planami innych elektrowni. Łącznie było ich sześć, w tym dodatkowo m.in. była uzgadniana duża elektrownia w Kozienicach czy dwa bloki w Opolu. Więc jeśli już, to za każdą z tych elektrowni powinienem być oskarżony. Mogę zapewnić, że jeżeli pozostałbym na stanowisku ministra energii, to bym nie dopuścił do rozebrania tego bloku. To jest problem, który będzie się jeszcze ciągnął, jeżeli chodzi o Litwę i te inne rzeczy — uważa Krzysztof Tchórzewski.
O kulisach sprawy pisaliśmy w 2022 r. Jak wynikało z dokumentów NIK, które widział wtedy Onet, brak źródeł finansowania już na początku inwestycji był podstawową przyczyną porażki przy budowie elektrowni węglowej Ostrołęka C. Z pism wyłaniał się obraz niegospodarności, niekompetencji i świadomego wręcz sabotowania całego procesu, co przyniosło 1 mld 350 mln zł strat. Doprowadziły do tego decyzje państwowych spółek i lokalnych polityków PiS, którzy stworzyli sobie z tej inwestycji finansowe eldorado.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.