Trybunał przestał istnieć? Sędzia Stelina: można zagrać Requiem
Na zgromadzeniu pojawi się ósemka sędziów, wybranych przez obecną władzę, natomiast nie wiadomo, jak zareagują ci z nadania PiS, których zostało siedmioro.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Zgromadzenie ma być poświęcone pilnemu uchwaleniu projektu budżetu TK, bo bez tego nie będzie pieniędzy dla Trybunału na przyszły rok. Nie tylko dla sędziów, ale, co kluczowe, na pensje pracowników, którzy z dnia na dzień mogą zostać bez wynagrodzeń.
— To jest straszne, że bierze się na zakładnika zwykłych ludzi — mówi Onetowi sędzia TK Jakub Stelina.
"To jest koniec TK"
— Nie, nie pójdę — mówi. — Uważam, że zgromadzenie ogólne zwołuje prezes. Owszem, może to zrobić osoba kierująca TK, ale pytanie, czy w ogóle taka obecnie jest — zaznacza.
Gdy mówimy, że sędzia Krowin-Piotrowska, jako ta z najdłuższym stażem sędziowskim, ma wszelkie uprawnienia prezesa, sędzia Stelina odpowiada, że to co najmniej wątpliwe.
— Kierujący TK pojawia się w chwili, gdy nie ma prezesa. Tymczasem prezes był, a pani Korwin-Piotrowska w sposób sztuczny wytworzyła wakat na tym stanowisku, zawieszając prezesa Święczkowskiego, a potem ogłosiła się kierującą TK. Odwróciła kolejność, a nie tak mówi prawo — wyjaśnia sędzia Stelina.
— Jesteśmy w klinczu — dodaje. — Teraz musi być albo reset, albo każda ze stron musi się cofnąć o krok, ustąpić. To mało prawdopodobne, bo ktoś by przegrał, a nikt nie chce tej rozgrywki przegrać — wskazuje sędzia TK.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.