Niezwykłe odkrycia po katastrofie w Nowej Kachowce. Co skrywało dno zbiornika?

Opracowanie: Jakub Sarna Publikacja: Dzisiaj, 19 października (09:11)
Po wysadzeniu tamy w Nowej Kachowce został odsłonięty teren, który przez ponad 60 lat skrywały wody Dniepru. Archeolodzy odkrywają tam bezcenne skarby i apelują do UNESCO o objęcie tego miejsca ochroną. Chcą też, żeby tama na tych terenach nigdy nie została odbudowana.
Zniszczona tama w Nowej Kachowce. Zdjęcie z 5 lipca 2023, fot. AA/ABACA/Abaca/East News /East News
6 czerwca 2023 roku świat obiegła informacja o wysadzeniu tamy w Nowej Kachowce. Większość analityków wskazuje, że za eksplozją stały wojska rosyjskie. W ciągu kilku godzin z ogromnego zbiornika o pojemności 18 kilometrów sześciennych woda runęła na okoliczne miejscowości, a dno, które przez ponad sześć dekad pozostawało niewidoczne, ujrzało światło dzienne. Odsłonięty obszar to aż 2155 kilometrów kwadratowych – historyczny Wielki Ług, zwany „wielką łąką”.
Archeologiczne El Dorado
Odsłonięcie dna zbiornika okazało się prawdziwą gratką dla archeologów. Według „The Guardian” na wyspie Chortyca, w pobliżu Zaporoża, już we wrześniu 2023 roku rozpoczęły się intensywne badania. Zespół archeologów natrafił na niezwykłe znaleziska: narzędzia z poroża jelenia z epoki brązu, fragmenty scytyjskiej ceramiki, kawałek bizantyjskiej amfory, a nawet XVIII-wieczną kotwicę. Największą sensację wzbudziła jednak doskonale zachowana łódź wydrążona z jednego pnia drzewa, która przetrwała pod wodą ponad tysiąc lat.
Pierwszą zbrodnią było zbudowanie tamy. Drugą – jej wysadzenie – mówi Walerij Nefedow, archeolog podwodny, który od lat postulował stopniowe osuszanie zbiornika. Dziś, wraz z zespołem historyków, ekologów i naukowców, bada nieznane dotąd tereny.
Apel o ochronę i konflikt interesów
Ponad sto ukraińskich organizacji pozarządowych popiera wniosek o wpisanie Wielkiego Ługu na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Eksperci podkreślają nie tylko wyjątkową wartość historyczną, ale także przyrodniczą tego miejsca. W ciągu zaledwie trzech lat od osuszenia terenu wyrosły tam drzewa sięgające nawet siedmiu metrów wysokości. Biolodzy monitorują też poziom toksycznych metali ciężkich, które mogły zostać odsłonięte po opadnięciu wody.
Budowa tamy była ekobójstwem, jej zniszczenie było ekobójstwem, a trzecim ekobójstwem byłoby jej odbudowanie – podkreśla biolog Pawło Ołijnyk.
Nie wszyscy jednak zgadzają się z tym stanowiskiem. Rząd Ukrainy, we współpracy z państwową spółką Ukrhydroenergo, rozważa odbudowę tamy po zakończeniu wojny. Zbiornik był bowiem kluczowy dla nawadniania południowych terenów rolniczych kraju.
Praca w cieniu wojny
Wielki Ług pozostaje dziś szarą strefą, położoną w pobliżu linii frontu. Archeolodzy i naukowcy pracują w nieustannym zagrożeniu ostrzałami. Zawsze istnieje ryzyko, że spadnie tu rakieta – mówi Anatolij Wołkow, badający kamienne konstrukcje z epoki brązu.
Historia tego miejsca sięga czasów starożytnych. Już w V wieku p.n.e. opisywał je Herodot, a w XVI wieku Kozacy zaporoscy stworzyli tu swoją quasi-demokratyczną republikę, ważną dla ukraińskiej tożsamości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.