Rosyjski atak tuż przy granicy z Polską. Rzecznik Kremla zabrał głos

„Nasi wojskowi wypełniają swoje zadania na całym terytorium Ukrainy i będą nadal to robić” - oświadczył w poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Odniósł się w ten sposób do niedzielnego ataku rosyjskich bezzałogowców na zachodzie Ukrainy, tuż przy granicy z Polską.
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, fot. IMAGO/Alexey Nikolskiy/Imago Stock and People /East News
Jeśli dobrze rozumiem, chodzi o terytorium Ukrainy. Nasi wojskowi wypełniają swoje zadania na całym terytorium Ukrainy i będą nadal to robić – powiedział Dmitrij Pieskow, cytowany przez rosyjskie media państwowe, na które powołuje się Reuters.
Atak w Ukrainie. Dygnitarze w pociągach
Jak poinformowały ukraińskie koleje Ukrzaliznycia na Facebooku, krótko przed uderzeniem rosyjskich dronów na stacji granicznej Jagodzin znajdował się pociąg dyplomatyczny, którym podróżowali m.in. doradcy ds. bezpieczeństwa kilku państw UE oraz byli europejscy przywódcy, w tym były premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.
W innym pociągu, który w chwili ataku znajdował się na stacji, był David Petraeus, dyrektor CIA w latach 2011-2012.
Atak w obwodach graniczących z Polską
Jak wynika z komunikatu Sił Powietrznych Ukrainy, w atakach przeprowadzonych w niedzielę armia rosyjska uderzyła w obiekty w zachodniej części Ukrainy, w tym w obwodach graniczących z Polską.
Premier Donald Tusk w niedzielę na specjalnej odprawie służb podkreślił, że eskalacja działań Rosji staje się faktem, a jej przykłady są coraz bliżej naszej granicy.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.