Prezes PiS ostrzega członków "Rozwoju Plus". Zapowiada, co się z nimi stanie
Podczas swojego sobotniego wystąpienia w Sulejowie Jarosław Kaczyński odniósł się do podziałów, do których doszło w ostatnim czasie w środowisku polskiej prawicy. Jego zdaniem wszyscy, którzy uczestniczą w rozłamie Prawa i Sprawiedliwości, szkodzą nie samej partii, ale całej Polsce. Polityk stwierdził, że dezintegracja może doprowadzić do przegrania wyborów parlamentarnych przez prawicę.
Jeżeli chodzi o tę część, która wyszła z Prawa i Sprawiedliwości, która dzisiaj się nazywa "Rozwojem Plus", to wiemy, że tam działa taki mechanizm: "nic się nam nie stanie, chociaż te wyniki w tej chwili są skromne, dlatego że będziemy mieli wspólną listę z Prawem i Sprawiedliwością"
— mówił w Sulejowie Jarosław Kaczyński.
Chciałem powiedzieć, że dla pewnych ludzi, którzy odegrali bardzo dużą rolę w rozbiciu partii, a przecież my wiemy, kto to, w ogóle nie ma o tym mowy
— dodał prezes PiS.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Jarosław Kaczyński mówi o zdradzie. "Powinni wypaść z polityki"
Zdaniem Jarosława Kaczyńskiego działacze, którzy w trudnej dla Polski sytuacji "robią takie rzeczy", powinni wypaść z polityki, a przynajmniej z polityki obozu patriotycznego.
W jaki sposób ja, jako szef partii, mam przekonywać moje koleżanki i moich kolegów, żeby ustępowali dobrych miejsc [na listach wyborczych] tym, którzy zdradzili. Bo to jest zdrada po prostu, najnormalniejsza na świecie zdrada
— kontynuował poseł PiS.
W jaki sposób kogoś, kto jest lojalny, ciężko pracuje, możemy ustawić na listach wyborczych niżej niż kogoś, kto w pewnym momencie przeszedł na inną stronę?
— pytał Jarosław Kaczyński.
Rozłam w PiS. Mateusz Morawiecki z własnym klubem "Rozwój Plus"
Powstanie "Rozwój Plus" wiąże się z kryzysem wewnątrz Prawa i Sprawiedliwości. Pod koniec lipca br. upłynął termin ultimatum prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który nakazał parlamentarzystom rezygnację z przynależności do zewnętrznych stowarzyszeń politycznych pod groźbą wykluczenia z partii.
Politycy skupieni wokół Mateusza Morawieckiego (ponad 40 osób), w tym Marcin Horała i Krzysztof Lipiec, nie złożyli wymaganych deklaracji, uznając, że nie zrezygnowali z członkostwa w PiS, a jedynie realizują nową inicjatywę społeczną. Ostatecznie, po skierowaniu spraw do rzecznika dyscypliny, posłowie ci uznali, że nie są już członkami PiS i pod koniec lipca zarejestrowali własny klub parlamentarny.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.