Bartosz Arłukowicz: zarzuty wobec Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz są poważne
Bartosz Arłukowicz i Łukasz Schreiber skomentowali wyrzuceniu z Polski 2050 Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Paweł Supernak
Przewodniczący klubu parlamentarnego Polski 2050 Szymon Hołownia ogłosił w sobotę, że zarząd partii usunął przewodniczącą Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz z szeregów ugrupowania. Powodem - jak napisał - było jej "działanie na szkodę partii oraz wbrew uchwałom organów statutowych partii".
W czwartek Pełczyńska-Nałęcz ogłosiła, że odchodzi z rządu, gdyż wartości są dla niej ważniejsze niż stołki. Następnego dnia w wywiadzie mówiła między innymi, że w rządzie panuje "przemocowa kultura zarządzania".
- To są bardzo poważne sprawy, bo nie jest działaniem na szkodę partii złożenie dymisji w rządzie - powiedział w "Faktach po Faktach" TVN24 europoseł Koalicji Obywatelskiej Bartosz Arłukowicz.
- Jeżeli pada tak bardzo poważny zarząd ze środowiska, z którego ona się wywodzi, pani minister Pełczyńska, to chciałbym bardzo dokładnie wiedzieć i bardzo proszę, apeluję o to do koleżanek i kolegów z Polski 2050, powiedzcie, na czym polega szkodzenie partii - zaapelował Arłukowicz.
Schreiber: wyskakuje, jak góra lodowa już się zbliża
Drugi gość programu, poseł Rozwoju Plus Łukasz Schreiber, podkreślił, że Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie jest bohaterką, odchodząc z rządu Donalda Tuska.
- Ona wyskakuje z "Titanica", kiedy już góra lodowa się zbliża, więc to bohaterstwo jest, powiedzmy, umiarkowane - ocenił.
Schreiber mówił, że należy się zgodzić z ministrą funduszy i polityki regionalnej, że w obecnym rządzie jest "marazm". - Pamiętając, że była żyrantem dla Donalda Tuska i dla tej koalicji, wspierała ją przez wiele lat - zastrzegł.
- Chociaż wiele jej działań było rozczarowujących, to i tak szanuję, że chociaż podejmowała próbę usamodzielnienia się od Donalda Tuska - powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.