ESPNBold predictions: Players our experts feel differently about than seemingly everyone elseESPN DeportesApelación mantiene cuatro partidos de sanción a Vinícius por jalón de cabelloInquirerSolar-powered irrigation system offered to Ilocos Norte farmersThe Jerusalem Post'This is our homeland': Netanyahu responds to Obama accusations that Israel stole Palestinian landZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDF20 Minuten«Im Worst Case verlieren Menschen das Vertrauen in die Justiz»Rai NewsPomeriggio 24 - Puntata del 16/10/2026VarietyMartin Scorsese Recalls His Last Conversation With Federico Fellini in New Doc Premiering at Rome Film Festival: ‘Thank You, I’ll See You Soon’ (EXCLUSIVE)South China Morning PostZelensky asks EU for extra $79 billion to sustain Ukraine’s war effortScreen RantPlayStation 4 Gamers Surprised With Free PS5 Remaster, No PS Plus NeededWirtualna PolskaKierwiński idzie do prokuratury. Chodzi o ataki na policjęVilaWebEl primer ministre britànic rebutja un nou referèndum d’independència a Escòcia: “Es perd massa temps amb drames”
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Przełom w leczeniu alzheimera. Eksperci alarmują: polski system nie nadąża za medycyną

Translate

shutterstock_2375011801

Choroba Alzheimera. Uniwersytet w Białymstoku zakupił specjalne urządzenie do diagnostyki

Źródło wideo: Martyna Olkowicz/Fakty po Południu TVN24

Źródło zdj. gł.: fizkes/Shutterstock

Są już leki, które mogą spowalniać rozwój alzheimera. Problem w tym, że nie są jeszcze refundowane. Wielu polskich pacjentów otrzymuje też diagnozę zbyt późno, by móc z nich skorzystać. Tymczasem koszty opieki rosną, a ciężar organizacji leczenia często spada na rodziny. Eksperci przedstawili raport i plan potrzebnych zmian.

Kluczowe fakty:

  • Nowe leki dają chorym szansę na dłuższą samodzielność. Kto może z nich skorzystać?
  • Wielu pacjentów nie trafia na czas do specjalisty. Gdzie zawodzi system?
  • Eksperci proponują nową organizację opieki. Co ma się zmienić dla pacjentów?
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie".

Neurologia potrafi dziś skuteczniej leczyć udary mózgu, stwardnienie rozsiane czy padaczkę. Choroba Alzheimera długo pozostawała wyjątkiem - dostępne terapie pozwalały przede wszystkim łagodzić jej objawy. Od niedawna jest inaczej.

- To przełom, ponieważ udało się stworzyć preparaty, które oddziałują na jeden z mechanizmów rozwoju choroby - mówiła prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz, przewodnicząca Krajowej Rady do Spraw Neurologii i prezes elekt Polskiego Towarzystwa Neurologicznego, podczas czwartkowej konferencji poświęconej premierze raportu "Choroba Alzheimera - stan opieki i kierunki rozwoju".

Dokument, przygotowany przez Instytut Zarządzania w Ochronie Zdrowia Akademii Łazarskiego we współpracy z ekspertami klinicznymi, pokazuje, jak wiele musi się zmienić, by postęp medycyny przełożył się na sytuację polskich pacjentów.

Nawet 70 procent pacjentów nie trafia do dalszej diagnostyki

Zaburzenia pamięci wciąż bywają tłumaczone wiekiem, przemęczeniem albo stresem. Tymczasem mogą być sygnałem choroby, której proces biologiczny zaczyna się wiele lat przed wystąpieniem objawów. O wczesnych sygnałach już w wieku średnim pisaliśmy w tvn24.pl.

Polska pozostaje krajem późnej diagnostyki - podkreślają neurolodzy. Pacjenci często trafiają do specjalisty dopiero w zaawansowanym stadium otępienia, gdy mają problemy z codziennym funkcjonowaniem. Według niepublikowanych danych Centrum e-Zdrowia, na które powołują się autorzy raportu, około 70 procent osób z podejrzeniem otępienia nie trafia do dalszej diagnostyki po wizycie w podstawowej opiece zdrowotnej (POZ).

- Gdybym miał wskazać jedną najważniejszą rzecz do zrobienia już teraz, byłoby to stworzenie sprawnego systemu i krótkiej ścieżki od zgłoszenia pierwszych objawów do postawienia prawidłowej diagnozy - podkreślił prof. Bartosz Karaszewski, konsultant krajowy w dziedzinie neurologii.

A możliwości diagnostyczne szybko się rozwijają. Badania krwi, zwłaszcza oznaczanie białka p-tau217, mogą pomóc wykrywać charakterystyczne dla alzheimera zmiany biologiczne. To jeden z biomarkerów (mierzalnych wskaźników procesów zachodzących w organizmie), które pomagają ustalić przyczynę zaburzeń poznawczych.

- Rola diagnostyki neuropsychologicznej również zmienia się w związku z dostępnością biomarkerów - zwróciła uwagę prof. Agnieszka Gorzkowska ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, przewodnicząca Sekcji Alzheimerowskiej Polskiego Towarzystwa Neurologicznego. Biomarkery pomagają ustalić biologiczne podłoże choroby, a neuropsycholodzy za pomocą testów oceniają pamięć, uwagę i inne funkcje poznawcze. Obie metody się uzupełniają.

W Polsce dostęp do nowoczesnych badań nadal jest jednak ograniczony, między innymi z powodu zasad finansowania przez Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ). Badanie PET (pozytonowa tomografia emisyjna) wykrywające złogi amyloidu w mózgu kosztuje ponad 12 tysięcy złotych, nie jest refundowane i pozostaje dostępne głównie w ramach badań klinicznych.

Nowe leki na alzheimera. Szansa na dłuższą samodzielność

W 2025 roku Komisja Europejska dopuściła do obrotu dwa nowe leki - lekanemab i donanemab. To przeciwciała monoklonalne przeznaczone dla odpowiednio zakwalifikowanych pacjentów we wczesnej, objawowej fazie choroby Alzheimera.

- Ich działanie polega na usuwaniu złogów beta-amyloidu, a w przypadku lekanemabu również na hamowaniu odkładania się kolejnych. Dzięki temu można spowolnić postęp choroby, opóźniając przejście od łagodnych zaburzeń poznawczych do otępienia, a następnie jego bardziej zaawansowanych stadiów. To oznacza dłuższy czas samodzielności pacjenta - wyjaśniała prof. Halina Sienkiewicz-Jarosz.

Jak wynika z badań klinicznych opisanych w raporcie, lekanemab spowolnił pogarszanie się stanu pacjentów o 31-33 procent względem placebo w ciągu 18 miesięcy. W przypadku donanemabu było to 25 procent w całej badanej populacji i 37 procent u osób z niskim lub średnim obciążeniem białkiem tau. Wyników tych nie należy bezpośrednio porównywać, ponieważ pochodzą z odrębnych badań.

Unijna rejestracja nie oznacza jednak automatycznej refundacji w Polsce. O zapewnienie dostępu do nowych terapii apelują neurolodzy i organizacje pacjenckie. - Na ten przełom pacjenci i opiekunowie czekali 25 lat - mówi dr Edyta Ekwińska, prezes Alzheimer Polska. Podkreślała, że możliwość spowolnienia choroby może zmienić podejście do wczesnej diagnostyki, z którą dotąd często wiązały się lęk i stygmatyzacja. Organizacje pacjenckie liczą również na powstanie wyspecjalizowanych poradni chorób otępiennych.

Co piąta kobieta po 85. roku życia z rozpoznaniem alzheimera

Choroba Alzheimera i choroby pokrewne dotykają przede wszystkim seniorów, szczególnie po 75. roku życia. Według danych NFZ za 2025 rok w grupie osób w wieku 85 lat i więcej takie rozpoznanie ma 20,5 procent kobiet i 12,6 procent mężczyzn. Samych pacjentek jest ponad 125 tysięcy.

Jak podkreślają autorzy raportu, wraz ze starzeniem się społeczeństwa skala problemu będzie rosła - w 2050 roku niemal co trzeci mieszkaniec Polski będzie miał co najmniej 65 lat. Tym większego znaczenia nabiera profilaktyka. Jak przypomina prof. Gorzkowska, według ekspertów "The Lancet" około 45 procent przypadków otępienia na świecie można powiązać z 14 czynnikami ryzyka, na które mamy wpływ - szerzej pisaliśmy o nich tutaj.

Wczesna diagnostyka i profilaktyka mogą też ograniczyć koszty opieki. W latach 2019-2025 wartość świadczeń dla pacjentów w wieku co najmniej 55 lat z rozpoznaniem głównym Alzheimera lub chorób pokrewnych wzrosła o 104 procent, z 215,6 do 439,6 miliona złotych. - Koszty choroby Alzheimera wykraczają daleko poza wydatki na samo leczenie. Obejmują również opiekę długoterminową, świadczenia społeczne oraz konsekwencje utraty zdolności do pracy - mówiła dr Katarzyna Sejbuk-Rozbicka z Akademii Łazarskiego.

Dużą część obciążeń ponoszą rodziny. Opieka nad chorym oznacza dodatkowe wydatki, ograniczenie pracy zawodowej, a czasem rezygnację z zatrudnienia. Tymczasem wraz z postępem choroby potrzeby pacjenta rosną, a jego bliscy nie zawsze mogą liczyć na pomoc.

Trzy miesiące na kwalifikację do leczenia. Eksperci proponują zmiany

Dlatego tak istotna jest sprawna ścieżka od pierwszych objawów do diagnozy i leczenia. Dziś brakuje koordynacji między placówkami medycznymi a pomocą społeczną, a pacjenci i ich bliscy często sami muszą szukać kolejnych specjalistów.

Eksperci proponują utworzenie Regionalnej Sieci Leczenia Chorób Otępiennych, obejmującej cztery poziomy opieki: lekarzy rodzinnych, poradnie neurologiczne, wyspecjalizowane poradnie chorób otępiennych i centra referencyjne.

Wstępna ocena pamięci i innych funkcji poznawczych odbywałaby się w POZ. Pacjenci wymagający pogłębionej diagnostyki trafialiby do specjalistów, a osoby kwalifikujące się do nowoczesnych terapii - do ośrodków referencyjnych. Autorzy raportu postulują, by od podejrzenia choroby do zakończenia kwalifikacji do leczenia antyamyloidowego mijały maksymalnie trzy miesiące.

Zmiany mają objąć również dostęp do badań oraz wsparcie rodzin, między innymi pomoc psychologiczną, usługi środowiskowe i opiekę wytchnieniową.

Polska przyjęła już Krajowy Program Działań wobec Chorób Otępiennych na lata 2025-2030. Teraz potrzebne są konkretne rozwiązania organizacyjne i pieniądze na ich realizację.

- Nowe możliwości diagnostyczne oraz pojawienie się terapii przyczynowych stwarzają szansę na wcześniejsze rozpoznawanie choroby i skuteczniejsze wspieranie pacjentów na jej wczesnym etapie - podkreśla dr hab. Małgorzata Gałązka-Sobotka, rektor Akademii Łazarskiego.

Jak zaznaczyła, postęp medycyny musi przełożyć się na rzeczywisty dostęp pacjentów do diagnostyki, leczenia i odpowiedniej opieki.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.