Przecięty kabel wywołał paraliż. "Moment awarii był wyjątkowo niefortunny"
Paraliż na lotniskach w USA po awarii
Źródło wideo: TVN24, CNN
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/SARAH YENESEL
We wtorek sytuacja na większości lotnisk wróciła do normy. Skutki awarii nadal były jednak odczuwalne między innymi w porcie Newark Liberty. Do godz. 10.30 odwołano tam około 60 lotów, a kolejnych 70 było opóźnionych. Zakłócenia dotknęły również lotnisko w Filadelfii, będące jednym z najważniejszych węzłów American Airlines.
Awaria łącza, przecięty kabel
W poniedziałek około godz. 9.45 czasu lokalnego doszło do awarii systemu TRACON, wykorzystywanego przez kontrolerów ruchu lotniczego do naprowadzania samolotów. Następnie okazało się, że podczas prac budowlanych przypadkowo przecięto również zapasowy kabel związany z działaniem systemu w New Jersey.
Awaria wywołała chaos komunikacyjny na pięciu dużych lotniskach w północno-wschodniej części USA. Doszło do niej w szczególnie trudnym momencie - do Nowego Jorku przybywało około 130 światowych przywódców oraz dziesiątki ministrów uczestniczących w dorocznym spotkaniu wysokiego szczebla Zgromadzenia Ogólnego ONZ.
- Moment wystąpienia awarii był wyjątkowo niefortunny. Bardzo przepraszam za opóźnienia i odwołane loty - powiedział administrator Federalnej Administracji Lotnictwa (FAA) Bryan Bedford, cytowany przez Reutersa.
Tysiące zakłóconych lotów
Według FAA w poniedziałek ponad tysiąc lotów do i z Nowego Jorku, Filadelfii oraz Bostonu zostało opóźnionych lub przekierowanych. Ruch lotniczy zaczęto stopniowo przywracać wieczorem czasu lokalnego.
Dane serwisu FlightAware wskazują, że tego dnia w Stanach Zjednoczonych opóźnionych lub odwołanych zostało łącznie około 7 tys. lotów. Około 1,4 tys. zakłóceń odnotowano na trzech głównych lotniskach obsługujących aglomerację nowojorską.
Najtrudniejsza sytuacja panowała na lotnisku Newark Liberty, które jest ważnym węzłem United Airlines. Odwołano tam ponad 600 przylotów i odlotów, czyli więcej niż połowę wszystkich zaplanowanych połączeń. Do poniedziałkowego wieczoru anulowano ponad 300 samych odlotów. Według FlightAware żaden inny port lotniczy na świecie nie odnotował tego dnia większej liczby odwołanych rejsów.
Awaria wpłynęła również na podróże uczestników spotkania Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Biuro premiera Kanady Marka Carneya poinformowało CNN, że jego przyjazd do Nowego Jorku został opóźniony. W rezultacie szef kanadyjskiego rządu nie mógł wziąć udziału w zaplanowanym wcześniej szczycie.
Trwa wyjaśnianie przyczyn zdarzenia
NJ Transit zapowiedziało współpracę z firmą Verizon oraz wykonawcą robót przy ustalaniu dokładnych okoliczności uszkodzenia kabla.
"Będziemy nadal ściśle współpracować z firmą Verizon i wykonawcą podczas wyjaśniania okoliczności tego zdarzenia. Gdy tylko pojawią się nowe informacje, przekażemy kolejne aktualizacje" - poinformował przewoźnik.
Verizon potwierdził, że należący do niego kabel został uszkodzony przez wykonawcę prowadzącego prace budowlane. Firma zaznaczyła jednak, że nie ponosi odpowiedzialności za incydent.
Lotnisko LaGuardia w Nowym Jorku
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/SARAH YENESEL
Architektura sprzed 50 lat
Incydent po raz kolejny zwrócił uwagę na stan starzejącej się amerykańskiej infrastruktury kontroli ruchu lotniczego. Bryan Bedford poinformował, że uszkodzone łącze już wcześniej zostało przeznaczone do wymiany. FAA wciąż korzysta jednak z architektury przesyłania danych opracowanej około 50 lat temu.
- Właśnie dlatego prosimy o środki na wymianę całej tej infrastruktury. Usuwamy miedziane przewody i zastępujemy je światłowodami, ale nadal korzystamy z tej samej architektury danych, którą mamy od 50 lat - powiedział Bedford.
Jak dodał, FAA chce stworzyć nowoczesny, federalny system sieciowy obejmujący całą organizację. Realizacja tego planu wymaga jednak dodatkowych środków.
Problemy z ośrodkiem kontroli ruchu w Filadelfii nie są nowe. W maju 2025 roku placówka kierująca ruchem samolotów przylatujących na lotnisko Newark i odlatujących z niego doświadczyła serii poważnych awarii łączności. Rok wcześniej inna usterka telekomunikacyjna zakłóciła działanie systemów komunikacyjnych i ekranów radarowych.
Rząd zapowiada modernizację
Unowocześnienie infrastruktury lotniczej jest jednym z głównych priorytetów sekretarza transportu Seana Duffy'ego. Zapowiedział on budowę nowego systemu kontroli ruchu lotniczego. Po poniedziałkowej awarii poinformował także o planach wykorzystania narzędzia opartego na sztucznej inteligencji, które ma zmniejszyć obciążenie kontrolerów.
"Ten incydent podkreśla potrzebę przeznaczenia dodatkowych środków na modernizację starzejącej się infrastruktury i zapobieganie podobnym zakłóceniom w przyszłości" - napisał Duffy w serwisie X.
W ubiegłym roku Kongres zatwierdził 12,5 mld dolarów na rozpoczęcie modernizacji systemu kontroli ruchu lotniczego oraz zwiększenie liczby zatrudnianych kontrolerów. Decyzję podjęto po latach skarg dotyczących zatłoczenia lotnisk, opóźnień i powtarzających się problemów technicznych.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.