The Jerusalem PostIDF releases Sinwar letter encouraging Oct. 7 terrorists to plan broadcast of massacre footagePunchThree arrested over Osun resident’s murder, weapons recoveredESPNSouthern Nazarene safety Tyler Ulrich, 21, dies after in-game injuryInquirerBIR updates 2010 tax rules on shared drug discounts for seniorsDaily MaverickEroding purchasing power deepens pressures on ordinary South Africans한겨레‘재정 빨대’ 발언 추미애 지사, 부천 화재 현장서 “용기와 헌신에 감사…치료에 만전”ZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFCNN TürkHava Durumu (16-10-2026)کیهان لندنسرمقاله؛ ملت ایران به زودی ریشه‌ی بحران‌ها را خواهد سوزاندDeadline‘Street Fighter’ Punches $4M In U.S. Previews, ‘You Can See Everything’ $2M – Box Office Update7sur7Vandenbroucke veut limiter les flexi-jobs pour les malades de longue duréeRMF24Rusza Tauron Liga siatkarzy. Oto najciekawsze transfery
The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, October 16, 2026

Hołownia chce uciec z Sejmu? Media wskazują jeden kierunek

Translate

– Szymon ma stałą motywację wyjazdu z Polski na jakieś stanowisko – przyznają bez ogródek rozmówcy "Newsweeka" z partii Polska 2050, dodając, że ich lider "bardzo chce już wyjechać i być ambasadorem".

To nie pierwsze podejście Hołowni do ucieczki z Wiejskiej. Już przed rokiem, gdy znalazł się na politycznym marginesie – stracił przewodnictwo w partii i fotel marszałka Sejmu, zadowalając się funkcją wicemarszałka – bez powodzenia startował w konkursie na wysokiego komisarza ONZ ds. uchodźców. Po przegranej fotel w Watykanie stał się naturalnym kierunkiem na "honorową ewakuację".

I choć Hołownia słynie ze spektakularnych wolt – niedawno bezskutecznie sondował wejście do rządu w roli architekta narracji, a po miesiącach walki przejął przewodnictwo w sejmowym klubie Polski 2050 – jego partyjni koledzy zachodzą w głowę, po co mu to było, skoro i tak myślami jest już za granicą.

Watykan. Emerytura, która ratuje koalicję?

"Newsweek" zauważa, że dla byłego publicysty katolickiego i niegdysiejszego "głosu Kościoła" placówka przy Stolicy Apostolskiej wydaje się wyborem naturalnym, choć z punktu widzenia wagi dyplomatycznej uchodzi raczej za prestiżową synekurę na polityczną emeryturę.

Dla rządu Donalda Tuska taki scenariusz miałby być jednak wyjątkowo wygodny. Hołownia uchodzi w obozie władzy za partnera chwiejnego i trudnego we współpracy, a w twardym elektoracie Koalicji Obywatelskiej budzi ogromną niechęć. Ponadto posłowie Polski 2050 coraz wyraźniej spoglądają w stronę KO, licząc na start z jej list w wyborach parlamentarnych w 2027 r. Odesłanie Hołowni do Rzymu ułatwiłoby więc uporządkowanie relacji w koalicji.

Wojenny klincz o ambasadorów i dług prezydenta

Na drodze do rzymskiej nominacji stoją jednak potężne przeszkody. Pierwszą jest trwający paraliż polskiej dyplomacji. Prezydent Karol Nawrocki publicznie twierdzi, że porozumiał się z szefem MSZ Radosławem Sikorskim co do obsady kilkudziesięciu placówek, lecz układ miał zablokować osobiście Donald Tusk. W efekcie żadnych nowych nominacji ambasadorskich na razie nie ma.

Drugą kwestią jest zgoda samego Nawrockiego. Głowa państwa ma wobec Hołowni pewien dług wdzięczności – to on jako ówczesny marszałek Sejmu doprowadził do zaprzysiężenia prezydenta, ignorując naciski części KO i komentatorów żądających zablokowania procedury z powodu nieprawidłowości przy liczeniu głosów. Czy to wystarczy, by Nawrocki złożył podpis pod watykańską nominacją? Urzędnicy z Pałacu Prezydenckiego nabierają wody w usta.

Konserwatywny zwrot przed wylotem

Aby marzenia o placówce się ziściły, Hołownia musi przejść weryfikację nie tylko w Warszawie, ale przede wszystkim za Spiżową Bramą. W tym kontekście w partii zauważono jego nagły, gwałtowny powrót do tradycyjnych wartości.

Niespełna tydzień temu na swoim prywatnym profilu na Facebooku polityk ostro skrytykował wicemarszałkinię Senatu Magdalenę Biejat za poparcie tzw. "abortomatu" w Warszawie, pisząc, że "nie mieści mu się to w głowie" i że hasła w stylu "aborcja jest OK" to dla Polaków "too much".

Co ważniejsze, zapowiedział, że za dwa tygodnie zagłosuje przeciwko projektowi dopuszczającemu aborcję do 12. tygodnia bez ograniczeń, a także zmienił zdanie i odrzuci projekt dekryminalizacyjny, opowiadając się jedynie za powrotem do dawnego kompromisu aborcyjnego.

– Głupio by było głosować za depenalizacją aborcji, a potem jechać do Watykanu – podsumowuje cynicznie jeden z ludzi z najbliższego otoczenia Hołowni.

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.