Spektakularna klęska partii Trumpa to jeszcze nie koniec trumpizmu [OPINIA]
Natomiast to, czy wyborcy zaprotestowali przeciwko skutkom działań Trumpa, czy również podważyli fundamenty jego polityki, nie jest już takie oczywiste, jak mogłoby się wydawać. Z sondaży przeprowadzanych tuż przed wyborami jasno wynikało, że czynnikiem, który w największym stopniu motywował zdecydowanych wyborców w kluczowych stanach, był stan gospodarki: inflacja, rynek pracy, koszty utrzymania. Wysoko we wskazaniach znajdowały się też charakter i kompetencje kandydatów, a także korupcja i stan demokracji.
Demokratyczni kandydaci do Senatu, którzy stali się uosobieniem "niebieskiej fali" przetaczającej się przez USA: Adam Hamilton w Kansas, James Talarico w Teksasie czy też Josh Turek w Iowa, wykorzystali dokładnie tę samą narrację, co Trump, by wykazać, że prezydent nie poprawił losu zwykłego Amerykanina. Jest częścią skorumpowanego establishmentu i że miał do zaoferowania jedynie dobrze brzmiące hasła, ale nic poza tym. Zdecydowanie wystąpili przeciwko wsobnemu nacjonalizmowi, cłom i obniżkom podatków dla najbogatszych, czyli odrzucili recepty Trumpa, ale przyjęli jego punkt wyjścia: gospodarczy populizm i hasło America First, tyle że przekształcone w Americans First, a tym samym osadzone w lokalnych problemach i pozbawione jawnie nacjonalistycznej otoczki.
Data utworzenia:
Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:
✓czytaj✓słuchaj✓skracaj
Dołącz do premiumOdpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.