„Wielki polski Rambo”, „prawdziwa petarda”. Ambasador USA o polskich ministrach

Polski rząd i Kancelaria Prezydenta RP pokazały w tej sprawie „polską jedność” – tak ambasador USA w Polsce Tom Rose skomentował decyzję USA o ulokowaniu w Polsce centrum serwisowego rakiet PAC-3 do systemów obrony powietrznej. Amerykański dyplomata nie szczędził ciepłych słów pod adresem polskich polityków – prezydenta i członków rządu. Jednego z wiceministrów nazwał wręcz „Rambo”, a jego koleżanka z tego resortu została określona „petardą”.
Ambasador Tom Rose, zdj. Paweł Wodzyński /East News
„Polska zasłużyła na tę szansę”
Resort obrony narodowej ogłosił we wtorek, że USA podjęły decyzję o ulokowaniu w Polsce centrum serwisowego rakiet PAC-3 do systemów obrony powietrznej. Polska zabiegała o tę decyzję od miesięcy i rywalizowała o lokalizację inwestycji z Niemcami, Holandią i Norwegią. W dalszej perspektywie celem jest dążenie do ulokowania w Polsce fabryki tych pocisków.
Wieczorem w oświadczeniu na X ambasador USA w Polsce Tom Rose podkreślił, że decyzja prezydenta USA Donalda Trumpa ws. lokalizacji centrum serwisowego stanowi „ważny kamień milowy we współpracy obronnej między USA a Polską i wzmacnia kolektywną obronę NATO”.
„Polska zasłużyła na tę szansę dzięki swojej silnej propozycji, chęci rozbudowy potencjału przemysłu obronnego i gotowości do inwestowania we własną obronę. Centrum Serwisowania Pocisków Rakietowych PAC-3 rozszerzy możliwości w zakresie krytycznej obsługi technicznej i wzmocni zaufane łańcuchy dostaw” - podkreślił ambasador USA.
Zaznaczył, że to nie była łatwa decyzja, bo inne państwa brane pod uwagę w kwestii lokalizacji centrum serwisowego, czyli Niemcy, Szwecja i Holandia „złożyły znakomite propozycje”. „Wszystkie trzy państwa są niezbędnymi sojusznikami NATO, których potencjał przemysłu obronnego będzie kluczowy w budowaniu NATO 3.0. Będzie jeszcze wiele okazji” - napisał ambasador USA.
„Taka jest wizja Trumpa w praktyce: sojusznicy inwestujący we własną obronność, rozwijający potencjał przemysłowy i współpracujący w celu zbudowania silniejszego, sprawniejszego i bardziej samowystarczalnego NATO” - dodał.
„Polska jedność w najlepszym wydaniu”
Rose podkreślił ponadto współpracę w tej sprawie między polskim rządem a prezydentem Karolem Nawrockim. „To polska jedność w najlepszym wydaniu - polski rząd i Kancelaria Prezydenta współpracują, aby wykonać zadanie” - napisał.
Za pracę nad centrum podziękował również wicepremierowi, szefowi MON Władysławowi Kosiniakowi-Kamyszowi oraz wiceszefowi MON Cezaremu Tomczykowi, którego nazwał „ wielkim polskim Rambo”.
W oświadczeniu Rose wyróżnił również działania wiceszefowej MON Magdaleny Sobkowiak-Czarneckiej. „Zasługuje na szczególne uznanie. Jej niestrudzone działania, nieustająca determinacja i osobiste zaangażowanie w rozmowy z wysokimi rangą urzędnikami amerykańskimi i liderami przemysłu zbrojeniowego, nie wspominając o niezliczonych nocnych telefonach i gorączkowych SMS-ach, odegrały kluczową rolę w osiągnięciu tego celu dla Polski. To prawdziwa petarda!” – ocenił ambasador.
Tom Rose podziękował również podsekretarzowi stanu USA ds. kontroli zbrojeń i bezpieczeństwa międzynarodowego Thomasowi DiNanno, podsekretarzowi wojny Michaelowi Duffey'owi oraz prezesowi ds. pocisków rakietowych i kontroli ognia w Lockheed Martin Timowi Cahillowi.
Znaczenie pocisków do Patriotów
Pociski do systemów obrony powietrznej Patriot to obecnie jeden z najbardziej pożądanych elementów uzbrojenia dla walczącej z rosyjską agresją Ukrainy. To właśnie Patrioty umożliwiają skuteczne zestrzeliwanie rosyjskich pocisków balistycznych, które regularnie atakują ukraińskie miasta. Zaawansowana technologia sprawia jednak, że produkcja tych pocisków jest ograniczona, a cena za jeden egzemplarz sięga nawet 5 milionów dolarów.
Systemy Patriot odgrywają coraz większą rolę także w polskim systemie obrony powietrznej, stanowiąc jego najważniejszą, najwyższą warstwę. Potrafią zwalczać zagrożenia na dystansie do 100 kilometrów i na wysokości do 30 kilometrów.
W ramach programu Wisła Polska już w grudniu ubiegłego roku osiągnęła gotowość operacyjną dwóch baterii Patriotów, zamówionych w 2018 roku wraz z około 200 pociskami PAC-3 MSE. W kolejnej fazie programu przewidziano zakup kolejnych 6 baterii oraz 600 nowoczesnych pocisków, jednak dostawy, które miały zakończyć się do 2029 roku, mogą się opóźnić.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.