Co się dzieje w Polsce: przewrót czy powrót praworządności? Raczej to drugie, ale rząd Tuska i tak nie odniesie sukcesu
W polskim Trybunale Konstytucyjnym po raz kolejny rozgrywa się dramat — bo uzbrojeni policjanci i przepychanki między prezydentem a sędzią w budynku najwyższego trybunału w kraju to zdecydowanie dramatyczne sceny, nawet jak na zaostrzoną polską scenę polityczną. Pytanie brzmi teraz, co dalej? Prezydentowi Nawrockiemu trudno będzie pełnić rolę arbitra, skoro to właśnie jego decyzja o sabotowaniu wyboru sędziów stanowi sedno obecnego problemu — komentuje czeski publicysta Tomas Brolik.
Dodaj Onet Wiadomości do preferowanych źródeł w Google
Nasze materiały będą się częściej pojawiać w Twoich wynikach wyszukiwania
Nie zgodzę się, nie!
Plan się nie powiódł, wszyscy sędziowie wybrani przez PiS byli oburzeni interwencją policji i tym, co określają jako zamach stanu. Nie pomaga też fakt, że jednym z tych, na których liczyła Korwin-Piotrowska, jest sędzia Sochański, który jest przedmiotem zainteresowania prokuratury w związku z zarzutami dotyczącymi przestępstw z przeszłości.
Wszyscy razem
Tuskowi udało się jednak coś, o co obóz opozycyjny bezskutecznie zabiegał od kilku miesięcy, a mianowicie zjednoczyć opozycyjnych nacjonalistów, populistów, umiarkowanych konserwatystów, a nawet faszystów. Na scenie przed demonstrantami pojawiły się wszystkie istotne siły opozycyjne, nawet ekstremista Grzegorz Braun, od którego inni zazwyczaj trzymają się z daleka.
Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:
✓czytaj✓słuchaj✓skracaj
Dołącz do premiumKioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.