The Jerusalem PostJudge strikes down Trump visa policy targeting foreign pro-Palestinian university studentsPunchPolice parade two doctors, others over kidney harvesting in NasarawaESPN DeportesAtlante rescata empate ante León con golazo sobre la horaESPNPolymarket withdraws market on Mahomes' returnוואלהבית משפט פדרלי בארה"ב: ביטול ויזות בשל פעילות פרו-פלסטינית אינו חוקתיBollywood HungamaAamir Khan, Sidharth Malhotra, and Tiger Shroff to come together for the first time for Race Reboot: ReportSözcüEski başbakan teknoloji işine girince ülkede ortalık karıştıCNN TürkAVRUPA'DAN AVANS | Rusya ve Ukrayna savaşa para arıyor!20 Minuten«Freund musste mich tragen»: Lara erlebt Konzert-HorrorMintIndia-Central Asia ties in focus as PM Modi begins Uzbekistan and Kyrgyzstan visitThe Indian Express5-for at 51! Isle of Man cricketer becomes oldest bowler in 96 years to record featNTVSorguda ortaya çıktı. Manifest üyeleri paranın ne kadarını alıyor, Yenikapı'daki konserde ne oldu?
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, August 29, 2026

Były agent CBA przyszedł do prokuratury. "Niezrozumiałe zachowanie"

Translate

Były agent CBA Artur Chodziński pojawił się w piątek w Prokuraturze Krajowej, deklarując chęć złożenia zeznań lub wyjaśnień. Rzeczniczka PK prok. Anna Adamiak podkreśliła, że prokuratura nie podejmuje czynności tylko dlatego, że ktoś przyszedł do jej siedziby, i oceniła to jako "niezrozumiałe zachowanie".

Prokurator Adamiak o wizycie Chodzińskiego

Prokurator Adamiak o wizycie Chodzińskiego

Źródło zdjęć: © Materiały prasowe UMWM, PAP | Albert Zawada

Adam Zygiel

Były agent CBA Artur Chodziński zgłosił się w piątek do prokuratury w Katowicach w sprawie śledztwa dotyczącego Zondacrypto. Dzień wcześniej TV Republika twierdziła, że Chodziński zostanie zatrzymany, choć on sam temu zaprzeczał.

Mimo wizyty w prokuraturze Chodziński nie został przesłuchany. Rzeczniczka Prokuratury Krajowej Anna Adamiak przekazała, że przyszedł z własnej inicjatywy.

- Prokuratura nie pracuje tak, że ktokolwiek pojawi się w jej siedzibie, to ta podejmuje z nim jakiekolwiek czynności - tłumaczyła.

Stwierdziła, że decyzja Chodzińskiego jest dziwna. - Dla mnie, tak po ludzku, jak dla prokuratora, to dość niezrozumiałe zachowanie - powiedziała prok. Adamiak.

Mec. Krystian Paderewski, pełnomocnik Chodzińskiego, mówił (cytowany przez serwis Niezależna), że celem było ustalenie, jakiej roli procesowej może dotyczyć ewentualny kontakt z prokuraturą. Chodziło o dowiedzenie się "o co chodzi". - Czy mój klient będzie wzywany w charakterze świadka, czy mojemu klientowi ktoś będzie chciał stawiać zarzuty - wyliczał.

Prok. Adamiak przekonywała jednocześnie, że samo pojawianie się nazwiska w debacie publicznej nie przesądza o działaniach śledczych. - To jeszcze nic nie oznacza, jeżeli chodzi o działalność prokuratury - stwierdziła, apelując, by "nie podążać tą drogą, przede wszystkim się nie niepokoić i nie niecierpliwić". - Prokuratura pracuje rzetelnie i oczywiście informuje określone osoby o konieczności bądź potrzebie spotkania się z nimi w różnej formie procesowej - podsumowała.

Chodziński i Kral

Od poniedziałku Wirtualna Polska we współpracy z TVN24 publikuje teksty ws. Zondacrypto. Opisaliśmy, że poseł PiS Michał Moskal spotkał się w sierpniu 2025 r. na Ibizie z Przemysławem Kralem, ówczesnym szefem Zondacrypto. Według ustaleń wyjazd i nocleg przy rezerwacji opłacił były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński, współpracujący z Kralem.

W rozmowie z "Gazetą Wyborczą" Chodziński przyznał, że sam zaproponował Moskalowi spotkanie z Kralem. Poseł powiedział bowiem, że interesuje się nowymi technologiami.

- Polecieliśmy na Ibizę. Wylądowaliśmy po południu jednego dnia, zjedliśmy z Kralem kolację, przenocowaliśmy w hotelu i następnego dnia rano wróciliśmy do kraju - opowiadał Chodziński.

- W mojej obecności nie rozmawiali o żadnym lobbingu. Myślę, że w ogóle nie rozmawiali w cztery oczy. Raz jeszcze powtarzam, że nie uczestniczyłbym w przestępstwach - mówił były funkcjonariusz CBA.

View the original on Wirtualna Polska

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.