"Rodzice nie wiedzą, co ich dzieci robią w internecie". "Naczelni" o bezpieczeństwie w sieci
W rozmowie o bezpieczeństwie dzieci "Naczelni" ostro krytykują pomysł Karola Nawrockiego, który chce łatwiejszego dostępu do broni w Polsce. Rigamonti zwraca uwagę m.in. na fakt, że nie każdy dom jest przygotowany do jej przechowywania, a broń może trafić w niepowołane ręce.
— Panie prezydencie, mam nadzieję, że się pan z tych słów wycofa i wręcz pan przeprosi nas wszystkich za te propozycje — mówi dziennikarka.
Czytaj nas częściej w Google
Rigamonti do rodziców: odłóżcie telefony
Rigamonti apeluje również do rodziców: "wiem, że to jest banał, ale to jest informacja i prośba do wszystkich rodziców o rozmawianie z dziećmi, o bycie blisko dzieci, o odłożeniu swojego telefonu".
Dziennikarka zauważa, że "prawie wszyscy jesteśmy uzależnieni od tego, co oglądamy w telefonach". — Dzieci to widzą, więc też są uzależnione. Proszę, odłóżcie telefony i spędzajcie czas z dziećmi — mówi Rigamonti, która w programie dzieli się również własną historią ze spotkania z młodzieżą. Były to dzieci z pierwszych klas liceum i z podstawówki, w tym również dzieci z młodszych z klas 4-6.
Dziennikarka opowiada o tym, jak zapytała młodzież, ile czasu spędzają dziennie na TikToku. — Przekrzykiwali się: "ja dwie, ja cztery, ja sześć ja osiem, a ja dziesięć". Ci, którzy mówili, że dziesięć, byli bardzo dumni, że mają najwięcej. Nie zdawali sobie sprawy, co siedzenie na TikToku czy na innych platformach robi z ich mózgami — mówi Rigamonti.
— Ale to też jest informacja, że rodzice na to pozwalają i rodzice kompletnie nie wiedzą, co te dzieci robią w internecie — podsumowuje.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.