Rosyjscy szpiedzy w Watykanie. Siatka rozbita
Włoskie służby rozbiły działającą w Rzymie siatkę rosyjskiego wywiadu, której członkowie mieli pracować pod przykryciem dyplomatycznym. Grupa miała pozyskiwać tajne informacje, werbować ludzi do działań dywersyjnych oraz analizować słabe punkty infrastruktury cyfrowej.
Rosyjscy szpiedzy w Watykanie
Źródło zdjęć: © PAP
Włoskie służby miały rozpracować działającą w Rzymie siatkę rosyjskiego wywiadu. Według "Il Riformista" jej kluczowymi postaciami byli attaché morski Iwan Pietrowicz Gorbaczow oraz jego zastępca Michaił Wasiljewicz Astachow. Jak podaje portal Centrum Europy, obaj mieli być związani z rosyjskim wywiadem wojskowym GU, znanym wcześniej jako GRU.
Dyplomatów wydalono z Włoch 9 lipca w następstwie śledztwa prowadzonego przez rzymską prokuraturę. W tej samej sprawie zatrzymano dwóch byłych funkcjonariuszy włoskiego wywiadu, podejrzanych o przekazywanie Rosji tajnych informacji. Śledczy ustalili, że utrzymywali oni kontakty z Gorbaczowem i Astachowem.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Rosyjscy szpiedzy w Watykanie
W skład grupy mieli wchodzić również radcy ambasady Igor Aleksiejewicz Anikiejew i Igor Albertowicz Owieczkin, nieoficjalnie powiązani z FSB. Ich zadaniem było gromadzenie danych o włoskich instytucjach, technologiach wojskowych NATO, dostawcach oraz ekspertach obsługujących strategiczne systemy.
Z kolei Anton Andiejewicz Diemin i Dmitrij Jurjewicz Morozenkow, pracujący jako sekretarze ambasady, mieli odpowiadać za kontakty z organizacjami kulturalnymi, przedsiębiorcami oraz potencjalnymi informatorami. Źródła gazety wiążą ich odpowiednio ze SWR i GU.
Rosjanie mieli także próbować werbować imigrantów z Europy Wschodniej, w tym Białorusinów, do działań dywersyjnych przeciwko obiektom wojskowym i cywilnym. Grupa analizowała ponadto słabe punkty włoskiej infrastruktury cyfrowej, szukając celów, których zaatakowanie mogłoby wywołać najpoważniejsze skutki.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.