Nagi mężczyzna z maczetą w Bielsku-Białej. Policja użyła tasera
Dramatyczne sceny rozegrały się w poniedziałkowe popołudnie w bielskiej dzielnicy Wapienica. Agresywny, kompletnie nagi 31-latek uzbrojony w przedmiot przypominający maczetę atakował samochody, gonił przechodniów i uderzył w karetkę pogotowia. Został obezwładniony przez policjantów przy użyciu paralizatora.
Niebezpieczny incydent w Bielsku-Białej
Źródło zdjęć: © Facebook | Policja Śląska, bielsko.biala.pl
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło około godz. 13.30 w rejonie ronda u zbiegu ulic Międzyrzeckiej i Cieszyńskiej w Bielsku-Białej. Jak relacjonuje portal bielsko.biala.pl, mocno pobudzony mężczyzna wbiegał na jezdnię i wskakiwał na poruszające się pojazdy.
Na jednym z nagrań udostępnionych redakcji widać, jak leżał na masce samochodu osobowego, podczas gdy zszokowany kierowca próbował pozbyć się niechcianego pasażera, manewrując gwałtownie do przodu i do tyłu. Nagi napastnik trzymał w ręku niebezpieczne narzędzie, którym uderzał w szyby pojazdu.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Przed przybyciem służb 31-latek miał również gonić przechodniów oraz zaatakować przejeżdżający ambulans.
Zdecydowana interwencja służb w Bielsku-Białej
Na miejsce natychmiast wezwano patrole policji. Funkcjonariusze wyposażeni w pełny rynsztunek ochronny – kaski oraz tarcze – podjęli próbę obezwładnienia agresora. Aby szybko i bezpiecznie unieszkodliwić mężczyznę bez narażania zdrowia osób postronnych oraz samych policjantów, użyto tasera.
– W zdarzeniu nikt nie ucierpiał – przekazał podkom. Sławomir Kocur, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej. Dodał również, że uszkodzony został co najmniej jeden samochód osobowy oraz ambulans, a policjanci prowadzą dalsze czynności w celu ustalenia pełnego bilansu strat.
Agresor trafił do szpitala
Jak wynika z nieoficjalnych ustaleń, 31-letni Polak znajdował się najprawdopodobniej pod wpływem środków odurzających. Po zatrzymaniu przedstawiał policjantom irracjonalne i nielogiczne tłumaczenia, twierdząc m.in., że chwilę wcześniej opuścił Szpitalny Oddział Ratunkowy.
Mężczyzna został przekazany załodze ratownictwa medycznego. Ze względu na fakt, że podczas interwencji zastosowano wobec niego paralizator, trafił – w asyście policji – do Szpitala Wojewódzkiego w Bielsku-Białej na badania.
Oświadczenie w sprawie zdarzenia wydało także Bielskie Pogotowie Ratunkowe, którego pojazd został uszkodzony podczas zajścia.
"Agresywny mężczyzna uzbrojony w maczetę, który wcześniej miał uderzać nią w samochody i gonić przechodniów, uderzył także w naszą karetkę, powodując widoczne uszkodzenie pojazdu. Najważniejsze jest jednak to, że naszym ratownikom nic się nie stało. Ambulans można naprawić. Znacznie trudniej zaakceptować fakt, że osoby jadące nieść pomoc same mogą w jednej chwili znaleźć się w sytuacji bezpośredniego zagrożenia" – podkreślono w komunikacie.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.