Gibała o pierwszej decyzji jako prezydent. Piątkowska gratuluje i zapowiada kontrole

Autor: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 11 października (21:37) Aktualizacja: Dzisiaj, 11 października (23:18)
„Wszystko wskazuje na to, że po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto” – powiedział w niedzielę wieczorem Łukasz Gibała, który, według sondaży, zostanie nowym prezydentem Krakowa. Polityk zapowiedział, jakie będą jego pierwsze decyzje po objęciu urzędu. Monika Piątkowska podziękowała swoim wyborcom, rodzinie i politycznym partnerom. Zapowiedziała, że będzie patrzyła nowemu włodarzowi miasta na ręce.
Gibała z ponad 60 proc. poparcia w sondażu. Piątkowska zapowiada kontrolę obietnic (Zdj. Łukasz Gągulski/ArtService) /PAP
Według sondaży late poll Łukasz Gibała wygrał drugą turę wyborów prezydenckich w Krakowie, zdobywając ponad 60 proc. głosów. Jego kontrkandydatka przekonała niecałe 40 proc. głosujących.
Gibała podczas wieczoru wyborczego powiedział, że trzeba poczekać na ostateczne wyniki z PKW, jednak – jak ocenił – wszystko wskazuje na to, że 11 października przejdzie do historii i że „po 24 latach Krakowianie odzyskali swoje miasto”.
Dodał, że najbliższe dwa lata będą bardzo trudne, ponieważ w mieście trzeba wiele naprawić. Wierzę, że wspólnie damy radę – mówił Gibała.
Goście wieczoru wyborczego w Forum Horyzonty skandowali „Tu jest Kraków, nie Warszawa”, „Łukasz".
W rozmowie z RMF FM i Polsat News Gibała nie chciał stawiać definitywnej kropki nad „i” w kwestii swojego zwycięstwa i zapewnił, że z pokorą czeka na oficjalne wyniki.
Natomiast, jeśli by się okazało, że faktycznie te dane się potwierdzą, to jest to spora przewaga. I jest to wielki sukces wszystkich tych osób, które tyle lat walczyły o to, żeby w Krakowie doszło do realnej zmiany – powiedział.
Polityk mówił, że w przypadku objęcia urzędu przed nim dwa ciężkie lata – budowanie większości w Radzie Miasta czy „naprawa miejskich finansów”.
W poniedziałek rano o 6:45 zamierza pojawić się na Rondzie Mogilskim i rozdając obwarzanki, dziękować za oddane na niego głosy.
Pierwsza decyzja jako prezydent
Łukasz Gibała podtrzymał swoją deklarację dotyczącą pierwszej rzeczy, którą zrobi jako nowy prezydent Krakowa.
Chodzi o objęcie ochroną prawie 200 hektarów terenów zielonych w Dolinie Prądnika i utworzenie tam parku.
A druga decyzja to przywrócenie poprzednich taryf, jak chodzi o bilety komunikacji miejskiej, zwłaszcza przywrócenie biletu dwudziestominutowego, który został skrócony do piętnastu minut – zapowiedział.
Gibała wskazał również, że wraz ze swoimi współpracownikami, będzie w stanie szybko ruszyć do pracy. Czwórka wiceprezydentów ma zostać ogłoszona przy okazji oficjalnego zaprzysiężenia. Dodał także, że spotka się z każdym ze swoich kontrkandydatów, którzy odpadli w pierwszej turze. Będzie mi zależało, żeby jak najwięcej zrealizować z ich programu oraz żeby mieć wsparcie wszystkich sił politycznych – powiedział.
Piątkowska gratuluje i zapowiada
Monika Piątkowska podziękowała mieszkańcom Krakowa za udział w wyborach, a zwłaszcza osobom, które na nią zagłosowały. Oceniła, że kampania była trudna, ale przyniosła wiele spotkań, rozmów oraz wskazówek, które – jak zapowiedziała – wykorzysta wraz z zespołem w dalszej pracy.
Zwracając się do swojego kontrkandydata, pogratulowała mu zwycięstwa. Zapowiedziała jednocześnie, że ona i Koalicja Obywatelska będą sprawdzać realizację jego deklaracji „Kraków dla mieszkańców".
Łukasz, gratuluję ci wygranych wyborów. Wszystko wskazuje na to, że będziesz prezydentem naszego miasta. Startowałeś cztery razy. Ta czwarta okazała się udana. I chcę ci powiedzieć jedną rzecz. Zarówno ja, jak i członkowie Koalicji Obywatelskiej będziemy bardzo bacznie przyglądać się, czy twoje hasło, czy twoja obietnica „Kraków dla mieszkańców" jest prawdziwa. Każdego dnia będziemy czuwać nad interesem naszego miasta. Życzę ci powodzenia. Życzę ci sukcesów, bo dobrze życzę naszemu miastu, bo kocham nasze miasto – mówiła polityk.
Krakowskie wybory były konsekwencją odwołania w majowym referendum Aleksandra Miszalskiego (KO) z urzędu prezydenta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.