Daily MaverickLETTER TO MAHLAMBA NDLOPFU: This J-country has its paper in order, even if not the workPunchMacron says Russia yet to observe energy truceThe Jerusalem PostIsrael Police arrest Kfar Saba mayor, wife, and 15 others in major municipal corruption probeRTP DesportoCiclista português Ivo Oliveira conquista Tour de KyushuBollywood HungamaAanand L Rai-backed Nakhrewaalii set to release on October 30, 2026InquirerVillage councilor shot dead in broad daylight in Maguindanao del Norte20 MinutenWirtschaftsnobelpreis geht an zwei US-ÖkonomenSouth China Morning PostChinese man arrested after fabricating rooftop child grave hoax above residential flatZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioVarietyElla Rumpf, Júlio Andrade, Ana Flávia Cavalcanti to Star in Locarno Winner Andrea Staka’s ‘Ibicaba: O Paraíso Prometido’ for MyMama Entertainment (EXCLUSIVE)الشرقنوبل للاقتصاد 2026 لعالمين ساهما في إرساء أسس استقرار الاقتصاد الكليIl Fatto Quotidiano“Non sono la malattia, non mi voglio identificare in questo. Ho costruito altro nella mia vita”: così Natalia Paragoni sul linfoma di Hodgkin
The Daily Newsstand · Free, Always
Monday, October 12, 2026

Brak pełnej kontroli i dane wysyłane poza Polskę. Opinia biegłych ABW w sprawie Pegasusa

Translate
Pegasus (zdjęcie ilustracyjne)

Opinia biegłych ABW w sprawie Pegasusa

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

CBA nie miało pełnej kontroli nad Pegasusem, dane przesyłane za pośrednictwem systemu opuszczały Polskę i były gromadzone bez wiedzy i zgody użytkownika - wynika z opinii biegłych ABW. Poinformowano też, do jakich danych system umożliwiał dostęp. Ustalenia biegłych skomentował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował w komunikacie o opinii biegłych ABW w sprawie Pegasusa. "Z opinii biegłych wynika, że system Pegasus umożliwiał pozyskiwanie szerokiego zakresu danych z urządzeń mobilnych bez wiedzy i zgody ich użytkowników" - przekazano.

Biegli ustalili też, że CBA "nie miało pełnej kontroli nad funkcjonowaniem systemu, producent oprogramowania mógł uzyskać dostęp do infrastruktury, na której przetwarzano i przechowywano materiały z kontroli operacyjnych, a dane przesyłane przez system opuszczały terytorium Polski".

Według opublikowanej przez prokuraturę opinii instalacja oprogramowania "mogła odbywać się bez wiedzy i zgody użytkownika". System umożliwiał dostęp do:

  • wiadomości SMS, MMS oraz treści wiadomości z komunikatorów internetowych, treści wiadomości e-mail;
  • historii połączeń oraz treści rozmów telefonicznych, zarówno prowadzonych przez sieć komórkową, jak i przez internet (GSM i VoIP);
  • list kontaktów i wpisów w kalendarzu, historii odwiedzanych stron internetowych;
  • zdjęć, nagrań wideo, dokumentów oraz innych plików zapisanych w urządzeniu;
  • danych lokalizacyjnych, w tym informacji pochodzących z GPS.

Biegli stwierdzili, że Pegasus umożliwiał też dostęp do wiadomości "wysłanych i otrzymanych przed rozpoczęciem kontroli operacyjnej, jeżeli w momencie pozyskiwania danych były one zapisane na urządzeniu". System pozwalał także na dostęp do kamer i mikrofonu urządzenia, umożliwiał "rejestrowanie dźwięku i obrazu w czasie rzeczywistym oraz wykonywanie zrzutów ekranu". Biegli ustalili, że dane "były gromadzone na urządzeniu mobilnym, a następnie przesyłane w postaci zaszyfrowanej na serwer systemu, bez zgody i wiedzy użytkownika".

Prokuratura informuje ponadto, że CBA nie posiadało haseł dostępowych do części kont z uprawnieniami administracyjnymi, a niektóre elementy systemu pozostawały pod kontrolą producenta. To miało uniemożliwiać pełną weryfikację poprawności funkcjonowania poszczególnych modułów systemu. "Moduł serwera odpowiedzialnego za infekowanie urządzeń mobilnych pozostawał pod wyłączną kontrolą producenta" - czytamy w opinii.

Zdaniem biegłych "dane przesyłane przez system Pegasus opuszczały terytorium Polski". Sieć anonimizująca, za pomocą której je przesyłano, obejmowała serwery znajdujące się w różnych częściach świata i zarządzana była przez producenta.

W opinii opublikowanej przez prokuraturę czytamy, że "producent systemu Pegasus miał techniczną możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnych". Biegli nie przesądzają jednak, że producent faktycznie uzyskał dostęp do materiałów.

Waldemar Żurek: to było narażenie bezpieczeństwa Polski

Opinie biegłych ABW skomentował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. "Czy to możliwe, że państwo traci kontrolę nad własnym systemem inwigilacji? I to nie była stara konsola…" - napisał. "Z opinii biegłych ABW wynika, że CBA kupiło narzędzie, nad którym nie miało pełnej kontroli" - wyjaśnił.

Zdaniem prokuratora generalnego "to nie była walka z przestępczością". "To było narażenie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej" - stwierdził.

Śledztwo i raport komisji w sprawie Pegasusa

Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze stosowaniem oprogramowania Pegasus zostało wszczęte w marcu 2024 roku. Obejmuje przede wszystkim trzy wątki: legalność kontroli operacyjnych, sposób pozyskiwania i wykorzystywania informacji oraz bezpieczeństwo i funkcjonalność systemu Pegasus. W jego toku przedstawiono zarzuty siedmiu osobom, w tym między innymi byłym szefom CBA, ABW i SKW.

W poniedziałek sejmowa komisja do spraw Pegasusa ma przedstawić jawną część raportu z prac. Szefowa komisji Magdalena Sroka zapowiadała, że skierowane zostaną kolejne zawiadomienia do prokuratury.

Według przekazanych dotąd informacji między innymi przez NIK, Pegasusa zakupiono jesienią 2017 roku dla CBA ze środków w zasadniczej części (25 milionów złotych) z Funduszu Sprawiedliwości.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.