Brak pełnej kontroli i dane wysyłane poza Polskę. Opinia biegłych ABW w sprawie Pegasusa
Opinia biegłych ABW w sprawie Pegasusa
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak poinformował w komunikacie o opinii biegłych ABW w sprawie Pegasusa. "Z opinii biegłych wynika, że system Pegasus umożliwiał pozyskiwanie szerokiego zakresu danych z urządzeń mobilnych bez wiedzy i zgody ich użytkowników" - przekazano.
Biegli ustalili też, że CBA "nie miało pełnej kontroli nad funkcjonowaniem systemu, producent oprogramowania mógł uzyskać dostęp do infrastruktury, na której przetwarzano i przechowywano materiały z kontroli operacyjnych, a dane przesyłane przez system opuszczały terytorium Polski".
Według opublikowanej przez prokuraturę opinii instalacja oprogramowania "mogła odbywać się bez wiedzy i zgody użytkownika". System umożliwiał dostęp do:
- wiadomości SMS, MMS oraz treści wiadomości z komunikatorów internetowych, treści wiadomości e-mail;
- historii połączeń oraz treści rozmów telefonicznych, zarówno prowadzonych przez sieć komórkową, jak i przez internet (GSM i VoIP);
- list kontaktów i wpisów w kalendarzu, historii odwiedzanych stron internetowych;
- zdjęć, nagrań wideo, dokumentów oraz innych plików zapisanych w urządzeniu;
- danych lokalizacyjnych, w tym informacji pochodzących z GPS.
Biegli stwierdzili, że Pegasus umożliwiał też dostęp do wiadomości "wysłanych i otrzymanych przed rozpoczęciem kontroli operacyjnej, jeżeli w momencie pozyskiwania danych były one zapisane na urządzeniu". System pozwalał także na dostęp do kamer i mikrofonu urządzenia, umożliwiał "rejestrowanie dźwięku i obrazu w czasie rzeczywistym oraz wykonywanie zrzutów ekranu". Biegli ustalili, że dane "były gromadzone na urządzeniu mobilnym, a następnie przesyłane w postaci zaszyfrowanej na serwer systemu, bez zgody i wiedzy użytkownika".
Prokuratura informuje ponadto, że CBA nie posiadało haseł dostępowych do części kont z uprawnieniami administracyjnymi, a niektóre elementy systemu pozostawały pod kontrolą producenta. To miało uniemożliwiać pełną weryfikację poprawności funkcjonowania poszczególnych modułów systemu. "Moduł serwera odpowiedzialnego za infekowanie urządzeń mobilnych pozostawał pod wyłączną kontrolą producenta" - czytamy w opinii.
Zdaniem biegłych "dane przesyłane przez system Pegasus opuszczały terytorium Polski". Sieć anonimizująca, za pomocą której je przesyłano, obejmowała serwery znajdujące się w różnych częściach świata i zarządzana była przez producenta.
W opinii opublikowanej przez prokuraturę czytamy, że "producent systemu Pegasus miał techniczną możliwość dostępu do materiałów z kontroli operacyjnych". Biegli nie przesądzają jednak, że producent faktycznie uzyskał dostęp do materiałów.
Waldemar Żurek: to było narażenie bezpieczeństwa Polski
Opinie biegłych ABW skomentował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek. "Czy to możliwe, że państwo traci kontrolę nad własnym systemem inwigilacji? I to nie była stara konsola…" - napisał. "Z opinii biegłych ABW wynika, że CBA kupiło narzędzie, nad którym nie miało pełnej kontroli" - wyjaśnił.
Zdaniem prokuratora generalnego "to nie była walka z przestępczością". "To było narażenie bezpieczeństwa Rzeczypospolitej" - stwierdził.
Czy to możliwe, że państwo traci kontrolę nad własnym systemem inwigilacji? I to nie była stara konsola…
— Waldemar Żurek (@w_zurek) October 12, 2026
Z opinii biegłych ABW wynika, że CBA kupiło narzędzie, nad którym nie miało pełnej kontroli. Dane opuszczały Polskę, moduł infekujący kontrolował producent, a zagraniczna…
Śledztwo i raport komisji w sprawie Pegasusa
Śledztwo w sprawie przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariuszy publicznych w związku ze stosowaniem oprogramowania Pegasus zostało wszczęte w marcu 2024 roku. Obejmuje przede wszystkim trzy wątki: legalność kontroli operacyjnych, sposób pozyskiwania i wykorzystywania informacji oraz bezpieczeństwo i funkcjonalność systemu Pegasus. W jego toku przedstawiono zarzuty siedmiu osobom, w tym między innymi byłym szefom CBA, ABW i SKW.
W poniedziałek sejmowa komisja do spraw Pegasusa ma przedstawić jawną część raportu z prac. Szefowa komisji Magdalena Sroka zapowiadała, że skierowane zostaną kolejne zawiadomienia do prokuratury.
Według przekazanych dotąd informacji między innymi przez NIK, Pegasusa zakupiono jesienią 2017 roku dla CBA ze środków w zasadniczej części (25 milionów złotych) z Funduszu Sprawiedliwości.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.