Widokowa polana nielegalnie zabudowana. Zakopane szykuje miliony na rozbiórkę

Opracowanie: Maciej Filipek Publikacja: Dzisiaj, 14 października (13:00)
Zakopane może przeznaczyć około 1,7 mln zł na rozbiórkę pięciu nielegalnie wybudowanych domów i drogi na Bachledzkim Wierchu – pisze Wirtualna Polska. Pieniądze miałyby zostać zabezpieczone w budżecie miasta na 2027 rok. Po wykonaniu prac samorząd zamierza dochodzić zwrotu kosztów od inwestora.
Owce na Bachledzkim Wierchu w Zakopanem (Zdjęcie ilustracyjne, fot. Grzegorz Momot) /PAP
Sprawa dotyczy zabudowy na Bachledzkim Wierchu – obszarze leżącym w granicach Parku Kulturowego Kotliny Zakopiańskiej. To jedno z ostatnich miejsc w Zakopanem, gdzie zachowały się otwarte polany i rozległy widok na Tatry. Obowiązujące tam przepisy nie pozwalają na budowę domów.
Pięć obiektów postawił tam jednak Józef M. Inwestor utrzymywał, że budynki mają służyć jako poidła dla koni. Sądy oraz nadzór budowlany uznały inwestycję za samowolę. W drugiej połowie lipca do inwestora i władz miasta trafiło prawomocne orzeczenie nakazujące rozbiórkę oraz przywrócenie terenu do poprzedniego stanu.
Jak wynika z informacji przekazywanych przez magistrat, inwestor nie rozpoczął dotąd prac. W tej sytuacji miasto analizuje możliwość tzw. wykonania zastępczego. Oznaczałoby to wyłonienie w przetargu firmy, która na zlecenie samorządu rozbierze obiekty, a następnie próbę odzyskania pieniędzy od osoby zobowiązanej do usunięcia zabudowy.
Szacunkowo demontaż jednego domu może kosztować około 300 tys. zł. Wydatki obejmą również likwidację nielegalnej drogi, dlatego łączna kwota ma sięgnąć około 1,7 mln zł.
Możliwy niebezpieczny precedens
Tematem mają zająć się zakopiańscy radni podczas najbliższej sesji. Nie wszyscy popierają jednak przeznaczenie tak dużych środków z miejskiego budżetu. Część samorządowców obawia się, że decyzja może stworzyć precedens, a w przyszłości Zakopane będzie musiało finansować kolejne rozbiórki samowoli budowlanych.
Radni, jak donosi „Gazeta Wyborcza”, przygotowali również projekt rezolucji, w której wzywają Józefa M. do dobrowolnego usunięcia obiektów i przywrócenia terenu do poprzedniego stanu.
Postępowanie może dodatkowo skomplikować kwestia własności nieruchomości. Inwestor złożył zażalenie na postanowienie Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego do Wojewódzkiego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Krakowie. Władze miasta obawiają się też, że ewentualne przeniesienie własności działek utrudni egzekucję decyzji.
Józef M. był już wcześniej związany z podobną sprawą. Dwadzieścia lat temu bez zezwolenia wybudował pięciopiętrowy pensjonat. Nakazy jego rozbiórki przez lata nie zostały wykonane, a jesienią inwestor poinformował urzędników, że nie jest już właścicielem obiektu. Postępowanie będzie musiało więc rozpocząć się na nowo.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.