W Hiszpanii trwa załamanie pogody. Relacja Polaka z paraliżu lotniska w Barcelonie
Strażacy interweniują po ulewach w Katalonii
Źródło wideo: Reuters
Źródło zdj. gł.: Kontakt24/ Adam K.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24
Od kilku dni pogoda w części Katalonii jest niebezpieczna. Hiszpański region nawiedzają ulewy i silne burze. W niedzielę obowiązują alarmy pogodowe najwyższego stopnia, oznaczone czerwonym kolorem. Niebezpieczna pogoda panuje także w Barcelonie.
Jest ofiara śmiertelna
Przewodniczący Generalitat de Catalunya Salvador Illa w sobotę nazwał zbliżające się znaczne pogorszenie pogody "śródziemnomorskim minihuraganem". Władze wprowadziły środki zapobiegawcze. "To nie żart. Zostańcie w domu. Tej sytuacji nie można lekceważyć" - ostrzegano w komunikacie, wzywając jednocześnie mieszkańców do przestrzegania zaleceń władz.
Illa przekazał, że noc z soboty na niedzielę była trudna. Jedna osoba zginęła w gminie Tordera w prowincji Barcelona. Ze wstępnych ustaleń wynika, że do zdarzenia doszło w wyniku przewrócenia się ściany na kempingu.
>>> CZYTAJ TEŻ: W zalanym domu znaleziono ciało 102-letniej kobiety
04/10 09:00 AVISOS HOY | España: lluvias y tormentas. Nivel máximo de aviso: rojo.
— AEMET (@AEMET_Esp) October 4, 2026
Actualizaciones en https://t.co/BLdoSsO2Qv pic.twitter.com/V0aM3zAvoB
Tysiąc interwencji, ludzie uwięzieni w autach
Występują spore utrudnienia komunikacyjne. Nie kursują pociągi między miastem Tarragona a południowo-wschodnią częścią Francji, a także kolej podmiejska między Barceloną i Gironą. Zamkniętych jest kilka autostrad. Straż pożarna wyjeżdżała do około tysiąca interwencji. W mieście Granollers musiała ratować kilka osób, które utknęły w autach na zalanym rondzie.
Według danych katalońskich meteorologów do godziny 5 w mieście gminie Cabrils odnotowano opady rzędu 226 litrów wody na metr kwadratowy, a w Granollers - 224 l/mkw. W tym drugi miejscu w ciągu zaledwie pół godziny spadło 68 l/mkw.
>>> CZYTAJ TEŻ: Trąba powietrzna zrywała dachy i ciskała łodziami. "To było straszne"
Załamanie pogody na północnym wschodzie Hiszpanii
Źródło: Reuters
"Ludzie koczowali na podłodze". Paraliż na lotnisku w Barcelonie
Już w sobotę spore utrudnienia panowały na lotnisku El Prat w Barcelonie, czego doświadczył pan Artur. W rozmowie z redakcją Kontaktu24 opowiadał o trwającym w porcie lotniczym paraliżu komunikacyjnym.
- Silnie padał deszcz, po przyjeździe na lotnisko okazało się, że wszystkie loty zostały odwołane. Ludzie koczowali na podłodze, wykorzystując do siedzenia krzesła ze stanowisk odpraw. Deszcz kapał z nieszczelnego dachu na podłogę terminala - relacjonował mężczyzna. Udało mu się przebukować lot, ma w niedzielę wylądować w Warszawie, choć planowo miał dolecieć do Gdańska. - Wielu pasażerów zostało "na lodzie", a linie lotnicze nie ułatwiały zmiany rezerwacji. Wymuszały wręcz zakup nowych biletów po zawyżonych cenach. Do punktu obsługi jednej z linii lotniczych stała w sobotę wieczorem kolejka na kilkaset osób. Słyszałem, że niektórym udało się znaleźć loty dopiero na wtorek - opisywał.
W niedzielę na lotnisku El Prat nadal występują odwołania i opóźnienia lotów.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.