Sojusznik Trumpa idzie na całość, tak chce załatać dziurę. "Złote wizy"

Władze Argentyny planują sprzedaż obywatelstwa za 350 tys. dolarów jako sposób na poprawę sytuacji finansowej państwa.
Członkowie rodzin inwestorów otrzymają możliwość nabycia argentyńskiego paszportu w promocyjnej cenie.
Minister gospodarki Luis Caputo ogłosił program "Obywatelstwo za Inwestycje" z dwoma opcjami inwestycji: bezpośrednią wpłatą lub zakupem obligacji.
Wpłaty mają podlegać rygorystycznej ocenie pod kątem bezpieczeństwa narodowego i zgodności z przepisami o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy.
Program jest odpowiedzią na problem zadłużenia Argentyny, która musi zwrócić 25 mld dolarów w obcych walutach w przyszłym roku.
Argentyna stanie się pierwszym krajem Ameryki Południowej oferującym obywatelstwo w zamian za inwestycje.
Uruchomienie programu pod nazwą "Obywatelstwo za Inwestycje" ogłosił argentyński minister gospodarki Luis Caputo w czasie spotkania z inwestorami w Paryżu. Zapowiedział, że przyjmowanie wniosków rozpocznie się przed końcem roku.
- Świat jest pogrążony w konfliktach, a Argentyna znajduje się poza tymi centralnymi problemami - powiedział Caputo, podkreślając, że "argentyński paszport jest wiele wart".
Inicjatywa przewiduje "dwa proste i przejrzyste mechanizmy: dokonanie bezpośredniej i bezzwrotnej wpłaty na rzecz skarbu państwa w wysokości 350 tys. dolarów lub zakup specjalnie stworzonych na cel tego programu obligacji za 800 tys. dolarów" - napisano w komunikacie rządu.
Za dodatkową opłatą argentyńskie paszporty będą mogli otrzymać również członkowie rodziny inwestora. W przypadku małżonka i dorosłych dzieci w wieku do 25 lat opłata będzie wynosiła 100 tys. dolarów, a dla dzieci do 18. roku życia - 25 tys. dolarów. Czteroosobowa rodzina z niepełnoletnimi dziećmi musiałaby więc zapłacić 500 tys. dolarów - napisano.
"Pozyskane środki przeznaczone będą na dalsze umacnianie sytuacji fiskalnej i finansowej Republiki Argentyńskiej" - dodano w komunikacie.
Argentyna. Rząd Javiera Milei startuje z planem "złotych wiz"
Zaznaczono, że wnioski będą poddawane "rygorystycznej ocenie" w celu zapewnienia "bezpieczeństwa narodowego, integralności systemu finansowego i międzynarodowego prestiżu obywatelstwa argentyńskiego". Wpłaty będą musiały spełniać standardy związane z przejrzystością, przeciwdziałaniem praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu.
Agencja AP zwróciła uwagę, że Argentyna mierzy się z poważnym problemem zadłużenia i będzie musiała w przyszłym roku oddać około 25 mld dolarów w obcych walutach, a rząd prezydenta Javiera Mileia poszukuje alternatywnych źródeł dewiz.
Milei to polityczny sojusznik prezydenta Donalda Trumpa. Argentyna została członkiem powołanej przez republikanina Rady Pokoju.
"Składam wszystkim Amerykanom życzenia z okazji 4 lipca i liczę na to, że nadal będą latarnią wolności na Północy, podczas gdy my na nowo uczynimy z Argentyny latarnię wolności na Południu" - pisał z okazji dnia niepodległości USA Milei.
Argentyna przeciera szlaki. Będzie pierwsza w regionie
Programy "złotych wiz", dające obcokrajowcom przywileje w zamian za jednorazowe inwestycje, stają się coraz bardziej popularne i oferuje je około 60 krajów świata.
Obywatelstwo w zamian za takie wpłaty jest jednak możliwe do uzyskania zaledwie w kilkunastu krajach, w tym w niektórych małych wyspiarskich państwach na Morzu Karaibskim. Zamieszkana przez 46 mln osób Argentyna, należąca do grupy G20, będzie pierwszym krajem Ameryki Południowej, który do nich dołączy - podkreśliła AP.
Według cytowanych przez nią ekspertów od czasu pandemii Covid-19 więcej Europejczyków i Amerykanów zaczęło poszukiwać wyjść ewakuacyjnych w czasach narastającej niepewności geopolitycznej. Południowa część Ameryki Łacińskiej uznawana jest za region stosunkowo bezpieczny i pozostający na uboczu konfliktów zbrojnych.
"Polityczny WF": Dlaczego referendum w stolicy upadło? Padła kontrowersyjna tezaINTERIA.PL
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.