ESPN DeportesEl Porto, con Gimenez en la banca, se mide ante el sotaneroESPNHow a group of Texas students, alumni turned overnight stadium camp-outs into traditionThe Jerusalem PostSaudi pipeline attack exposes growing power of Iran-backed militias - analysisRTP DesportoLando Norris conquista pole para Grande Prémio de Espanha por 11 milésimosPunch2027: Haske dumps APC, picks Adamawa APM gov ticketוואלהגבר בן 23 נפל מסוס סמוך לתל שבע - מצבו בינוניWirtualna PolskaZastąpił Morawieckiego. Bielan nowym szefem EKRThe South AfricanWeather: Cloudy skies set to bring showers and rainDeadline‘ER’s Big Payday: How Hit Medical Drama Scored Record $13M An Episode From NBC – Book ExcerptOnet88-letnia pacjentka wypadła z okna szpitala w Koninie. Nie przeżyła upadkuANSALa benzina vola, rebus nuovi sostegni per il governo
The Daily Newsstand · Free, Always
Saturday, September 12, 2026

Wystarczy jeden zapach w sklepie. Podświadomość natychmiast każe Ci kupować ubrania

Translate

Kupujesz w second handach? Następnym razem, gdy przekroczysz próg ulubionego sklepu, zwróć uwagę na to, co podpowiada Ci... nos. Psychologowie z Uniwersytetu Radbouda w Nijmegen udowodnili, że jeden konkretny aromat potrafi całkowicie wyłączyć w naszych głowach lęk przed brakiem higieny i sprawić, że wydamy na używane ubrania znacznie więcej. Co ciekawe, zapach cytrusów w ogóle nie zadziałał. Poznaj kulisy niezwykłego eksperymentu, który może zrewolucjonizować rynek zrównoważonej mody.

Wystarczy jeden zapach w sklepie. Podświadomość natychmiast każe Ci kupować ubrania

Wystarczy jeden zapach, by lumpeksy pękały w szwach /Shutterstock

Eksperyment w lumpeksie. Ukryte dyfuzory zmieniły zachowanie klientów

Zespół badawczy z Holandii, kierowany przez Matteo Periniego i Jaspera de Groota, postanowił sprawdzić, jak zapachy wpływają na postrzeganie i zakup używanej odzieży. W jednym ze sklepów second hand zainstalowano niewidoczne dla klientów dyfuzory, które przez kolejne dni rozpylały różne aromaty: zapach cytrusów, świeżego prania oraz – dla porównania – nie stosowano żadnego zapachu.

Wyniki eksperymentu były jednoznaczne. Tylko zapach świeżego prania sprawił, że klienci wydawali więcej pieniędzy na używane ubrania. Co ciekawe, efekt ten był szczególnie zauważalny wśród osób, które w specjalnej ankiecie przyznały się do większej obawy przed zabrudzeniem i zakażeniem.

Ewolucja kontra zakupy. Dlaczego zapach świeżości tak mocno na nas działa?

Aby lepiej zrozumieć mechanizm tego zjawiska, naukowcy przeprowadzili również eksperyment laboratoryjny. Uczestnicy, którzy czuli zapach świeżego prania, oceniali używane ubrania jako bardziej higieniczne i przypisywali im większą wartość niż osoby, które nie były wystawione na taki aromat. Natomiast zapach cytrusów, choć przyjemny, nie wywoływał podobnego efektu.

Zdaniem badaczy, wyniki te można tłumaczyć ewolucyjnie ukształtowaną skłonnością ludzi do unikania potencjalnych źródeł infekcji. Tak jak niechętnie sięgamy po jedzenie o nieprzyjemnym zapachu, tak również z rezerwą podchodzimy do przedmiotów używanych przez innych, jeśli wydają się nie do końca czyste. Zapach świeżości skutecznie osłabia to poczucie ryzyka i zwiększa zaufanie do produktów z drugiej ręki.

Drobna zmiana, wielki efekt. Nowa broń w walce o ekologię i zrównoważoną modę

Odkrycie naukowców z Uniwersytetu Radbouda może mieć spore znaczenie dla rynku odzieży używanej, który odgrywa coraz ważniejszą rolę w promowaniu zrównoważonej konsumpcji. Jak podkreślają autorzy badania, proste bodźce zapachowe mogą skutecznie przełamywać psychologiczne bariery i zachęcać większą liczbę osób do korzystania z second handów.

Dłuższe życie ubrań to nie tylko oszczędność pieniędzy, ale także realny wkład w ochronę środowiska. Dzięki takim badaniom sprzedawcy mogą lepiej zrozumieć potrzeby klientów i wprowadzać rozwiązania, które zwiększą atrakcyjność używanych produktów. 

Okazuje się, że czasem wystarczy drobna zmiana w otoczeniu sklepu, by klienci chętniej sięgali po ubrania z drugiej ręki.

View the original on RMF24

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.