Czarzasty wysłał pismo do Nawrockiego. Nie chce Konfederacji na RBN

„Skierowałem do pana prezydenta pismo, w którym proponuję, żeby rozważył możliwość niezapraszania Konfederacji na Radę Bezpieczeństwa Narodowego” – poinformował na konferencji prasowej w Sejmie marszałek Włodzimierz Czarzasty. „Jeżeli mamy rozmawiać o zbrojeniach, o rzeczach tajnych w tej sferze, nie mam pewności, że środowisko pana Brauna, Konfederacji, tych informacji nie przekaże” – stwierdził.
Włodzimierz Czarzasty i Anna Maria Żukowska (fot. Adam Burakowski) /East News
Czarzasty twierdzi, że jego obowiązkiem jest poinformowanie prezydenta o przemyśleniach w tej sprawie. Zrobi, co chce i weźmie za to pełną odpowiedzialność – zaznaczył.
Lider Nowej Lewicy podkreślił, że jego formacja nie zgadza się z legitymizowaniem Grzegorza Brauna i z wyjściem Polski z UE. Dokąd pójdziemy, jak wyjdziemy z UE? Uważam, że to są pomysły, z którymi walczymy i będziemy walczyć za rok w trakcie wyborów. Ta ekipa, która jest w tej chwili (koalicja 15 października), na pewno Polski z Unii Europejskiej nie wyprowadzi – zaznaczył.
Prezydent o Braunie, Kaczyński o polexicie
Marszałek w swojej wypowiedzi odniósł się do dwóch głośnych wypowiedzi. Pierwsza z nich pochodzi z wywiadu, którego „Rzeczpospolitej” udzielił Karol Nawrocki. Prezydent był też pytany o Konfederację Korony Polskiej Grzegorza Brauna, wobec której formułowane są zarzuty o prorosyjskość. Nawrocki stwierdził, że ugrupowanie ma parlamentarną reprezentację i poparcie części wyborców, dlatego „należy je traktować jako obecne w polskiej polityce”.
Druga wypowiedź to słowa Jarosława Kaczyńskiego z wystąpienia na Krynica Forum 2026 Prezes PiS powiedział m.in., że ma głębokie przeświadczenie, które jest też przekonaniem jego formacji politycznej i które podziela według niego „bardzo wielu Polaków”, iż „Unię Europejską trzeba zmienić”. Mówiąc o metodach wprowadzenia zmian w UE, wymienił m.in.: oddziaływanie na opinię publiczną i nowy traktat z opóźnionym okresem wejścia w życie.
Dodał, że "są w końcowych przepisach Traktatu o Unii Europejskiej, a później także i w tych o funkcjonowaniu Unii Europejskiej przepisy mówiące o tym, na jakich zasadach państwo może wyjść z Unii Europejskiej".
To wszystko zaczyna się od rokowań i po prostu zacząć te rokowania. Twarda metoda, ryzykowna, ale jest naprawdę tak źle, tak bardzo źle, że warto zastosować i taką metodę, jeśli by te inne nie dały rezultatu - powiedział prezes PiS. Wypowiedź została już skomentowana przez premiera Donalda Tuska i wicepremiera Radosława Sikorskiego.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.