Koniec z betonozą? Nowe dane pokazują, jak zieleń realnie zmienia mikroklimat miasta
- Stoke Park zajmuje ok. 52 hektary w Guildford, w hrabstwie Surrey w Wielkiej Brytanii.
- W głębi parku temperatura spadała średnio o ok. 0,2 st. C na każde 100 metrów, a hałas zmniejszał się o ok. 10 decybeli.
- W zacienionych miejscach temperatura odczuwalna mogła być nawet o 8,5 st. C niższa niż w miejskiej zabudowie.
Stoke Park obejmuje łąki, ogrody, stawy i liczne drzewa, w tym dęby, świerki oraz buki. Władze Guildford kupiły ten teren w 1925 r. z założeniem, że ma na stałe pełnić funkcję "płuc miasta".
Latem 2023 r. naukowcy na dziesięć dni rozmieścili na jego obszarze czujniki. Prowadzili tam pomiary rano, po południu i wieczorem. Rejestrowali m.in. temperaturę powietrza, wilgotność, promieniowanie słoneczne, wiatr, hałas oraz jakość powietrza.
Jak park wpływa na temperaturę i hałas?
Dane ze Stoke Park porównano z wynikami z innych części Guildford, zbieranymi w latach 2023–2025. Czujniki działały przy zbiornikach wodnych, w mniejszych parkach i na większych obszarach roślinnych.
Do analiz wykorzystano pomiary temperatury i wilgotności z projektu Guildford Living Lab w zabudowanej części miasta. W parku temperatura obniżała się wraz z oddalaniem od jego granicy, natomiast poza zielonym terenem rosła o ponad 0,5°C na każde 100 metrów.
Dwa badane obszary różniły się znacznie również natężeniem dźwięków. Hałas poza parkiem zwiększał się średnio o 3,4 decybela na każde 100 metrów.
Szczególnie wyraźny efekt odnotowano w miejscach, gdzie drzewa tworzyły gęsty cień. Temperatura była tam średnio o ok. 2,5 st. C niższa niż na terenach zabudowanych, a temperatura odczuwalna mogła spadać nawet o 8,5 st. C. Na łąkach różnica wynosiła ok. 2,3 st. C, zaś w pobliżu jezior ok. 2,1 st. C.
Wyniki sugerują, że oddziaływanie Stoke Park nie kończy się na jego granicach. Bliskość terenów zielonych może poprawiać warunki środowiskowe w sąsiednich częściach Guildford, dlatego parki pełnią funkcję wykraczającą poza rekreację i estetykę miasta.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.