Nowe zagrożenie dla Ukrainy. Celem mogą być miasta blisko Polski
Rosja przygotowuje rakietę, która będzie w stanie dosięgnąć Lwowa i Użhorodu - informuje agencja Unian. Chodzi o pocisk balistyczny Iskander, który Rosja zamierza zmodernizować w taki sposób, by zwiększyć jego zasięg z 550 do 800 kilometrów.
- Jeśli tak się stanie, wróg będzie mógł atakować rakietami zachodnie regiony Ukrainy, w szczególności Lwów, Użhorod i Tarnopol - stwierdził były zastępca szefa sztabu generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy, generał Ihor Romanenko.
Lwów i Użhorod zagrożone atakiem nowej rakiety. "Rosja ma możliwość"
Użhorod, stolica obwodu zakarpackiego, leży przy granicy ze Słowacją. Stolica obwodu lwowskiego - Lwów, oddalony jest od granicy z Polską o 70 kilometrów. Tarnopol, stolica obwodu tarnopolskiego, leży z kolei 120 kilometrów na południowy wschód od Lwowa.
W rozmowie z serwisem oboz.ua Romanenko zaznaczył, że Rosja ma możliwość wyprodukowania pocisku o zasięgu 800 kilometrów.
ZOBACZ: Atak dronów na cywilny statek. Zełenski wskazuje: Były rosyjskie
- Powiedziałbym, że jest to trzecia fala niebezpiecznych środków ataku powietrznego, które opracowała i produkuje Federacja Rosyjska - podkreślił wojskowy.
Rosja szykuje "trzecią falę". Ukraiński wojskowy alarmuje
Romanenko wyjaśnił, że "pierwszą falą" były zwykłe Szahedy, które Ukraina zestrzeliwuje za pomocą dronów przechwytujących.
- Druga fala to Shahedy z silnikami odrzutowymi. To naprawdę poważny problem - problem, z którym będziemy musieli sobie poradzić. Pracujemy nad tym, środki przeciwdziałania zostały już znalezione, pozostaje tylko kwestia zwiększenia skali produkcji - ocenił Romanenko.
ZOBACZ: Potężny cios dla Rosjan, atak na lotnisko. Ukraina donosi
- Wiemy, że rosyjskie Shahedy mogą latać na odległość 5-7 kilometrów z prędkością 500-700 kilometrów na godzinę. Dysponujemy już środkami do przeciwdziałania im, czyli myśliwcami przechwytującymi, które latają nieco wyżej i szybciej niż te Shahedy - wyjaśnił wojskowy.
Jednocześnie generał stwierdził, że rakieta Iskander może stać się "trzecią falą" środków ataku powietrznego Rosji. - Już ją opracowują, a my już teraz musimy zająć się kwestią znalezienia środków przeciwdziałania tej "trzeciej fali" przeciwnika. I w tym właśnie tkwi poważny problem, który należy rozwiązać jak najszybciej - podkreślił Romanenko.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.