ESPNGauff falls to Mertens, says abusive comments were 'draining'ESPN DeportesAranda sigue los pasos de Kirk en postemporadaDaily MaverickWatch — Where’s the ANC? Inside the party’s quietest election campaign yetThe Jerusalem Post'For my nephews, it was too late': Ofri Bibas visits protest tent of Haymanut Kasau's familyRTP DesportoRoglic demonstrou ter mais uma vida para ser campeão europeu de contrarrelógioInquirerSara Duterte’s joint deposits with dad should be in SALN – GatchalianThe Hollywood ReporterAri Emanuel Opens a Can of Worms… And Eats Them Every MorningBBC NewsCanada suspends plans to expand assisted dying to people with mental illnessZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFStraits Times SportFormer Spurs defender Vega declares intention to run against InfantinoConsequenceJosh Homme Open to Reunions with Them Crooked Vultures and Kyuss: “I Just Don’t Want to Mess It Up”Global NewsStamps, Lions can clinch playoff berths with wins
The Daily Newsstand · Free, Always
Wednesday, October 7, 2026

Leki na otyłość u dzieci. "Nie możemy koncentrować się wyłącznie na kilogramach"

Translate

Otyłość u dzieci

Rusza pilotażowy program leczenia otyłości dzieci i młodzieży

Źródło wideo: TVN24

Źródło zdj. gł.: Shutterstock

Nadwaga lub otyłość dotyczy już około 25 procent dzieci w Europie w wieku 7-9 lat, a 11 procent w tej grupie ma otyłość. Nowoczesne leki mogą im pomóc, ale efekt nie będzie identyczny u wszystkich. Trzeba się liczyć także ze skutkami ubocznymi. Ekspertka wskazuje, jakie inne działania są ważne.

Tego dowiesz się z artykułu:

  • Analogi GLP-1 naśladują działanie naturalnego hormonu jelitowego. Jak dokładnie działają?
  • Efekty terapii są zróżnicowane. Od czego zależą?
  • Skutki niepożądane leków GLP-1 obejmują dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. Co jeszcze?
  • Więcej publikacji na tematy związane ze zdrowiem znajdziesz tutaj. Wiele możesz się także dowiedzieć z "Wywiadu medycznego" w TVN24+.

- W trzeciej klasie szkoły podstawowej nadwagę lub otyłość ma prawie 40 procent dzieci, dokładnie 36,5 procent. W pierwszej klasie dotyczy to 27,5 procent, co pokazuje, że częstość występowania rośnie wraz z wiekiem - mówiła doktor Anna Dzielska, kierowniczka Zakładu Zdrowia Dzieci i Młodzieży Instytutu Matki i Dziecka, prezentując wyniki wieloletnich badań populacyjnych podczas Kongresu Wyzwań Zdrowotnych w marcu bieżącego roku.

O tym, że problem otyłości u dzieci narasta z roku na rok, pisaliśmy już w tvn24.pl. - Polska znajduje się w europejskiej czołówce pod względem tempa pogłębiania się problemu nadwagi i otyłości wśród dzieci. W badanej populacji dzieci w wieku 7-9 lat problem dotyczy już odsetka około 33 procent - wskazywał na początku marca lekarz Jędrzej Nowaczyk z Kliniki Diabetologii Dziecięcej i Pediatrii Uniwersyteckiego Centrum Klinicznego Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego (UCK WUM). Jako przyczynę lekarze wskazywali m.in. tak zwane środowisko obesogenne, którego elementem jest wysokoprzetworzona żywność.

Jak działają analogi GLP-1?

Na rozwój otyłości wpływają też czynniki biologiczne, genetyczne, metaboliczne i behawioralne. W leczeniu tej przewlekłej choroby od kilku lat pomagają leki na otyłość, czyli analogi GLP-1, m.in. liraglutyd i semaglutyd. Naśladują one działanie naturalnego hormonu jelitowego - glukagonopodobnego peptydu 1. Pomagają m.in. regulować poziom glukozy we krwi, zmniejszają uczucie głodu i apetyt, pozwalając ograniczać wielkość spożywanych posiłków. 

- Analogi GLP-1 mogą być skutecznym, a w niektórych przypadkach niezbędnym elementem leczenia, ale nie zastąpią odpowiedniego żywienia, aktywności fizycznej czy wsparcia psychologicznego. U dzieci szczególnie ważne jest, aby leczenie prowadził doświadczony zespół - wskazała przedstawicielka Polskiego Towarzystwa Otyłości Dziecięcej (PTOD) profesor Małgorzata Wójcik, zaznaczając, że farmakoterapia nie powinna być postrzegana jako "droga na skróty".

Nie chodzi tylko o spadek masy

Efekty terapii mogą być różne u poszczególnych pacjentów. Na odpowiedź na lek wpływają m.in. uwarunkowania biologiczne i genetyczne, sposób jego stosowania, czynniki psychologiczne i środowiskowe oraz zmiany w diecie i aktywności fizycznej. W przypadku dzieci korzystnym efektem leczenia może być nie tylko spadek masy ciała, lecz także zahamowanie jej dalszego przyrostu.

- Nie możemy oczekiwać, że jeden lek da identyczny efekt u wszystkich pacjentów. Leczymy dziecko, a nie wynik na wadze. Musimy uwzględniać skuteczność i tolerancję terapii, choroby towarzyszące, sposób żywienia, aktywność oraz sytuację psychologiczną pacjenta - wyliczała prof. Wójcik. Jednocześnie po zakończeniu leczenia może dochodzić do ponownego wzrostu masy ciała. W związku z tym, że otyłość jest chorobą przewlekłą, trwają badania dotyczące długoterminowego stosowania farmakoterapii, także u dzieci. Zdaniem ekspertów nie należy więc traktować analogów GLP-1 jako krótkiej kuracji, po której problem otyłości zostaje rozwiązany.

Skutki uboczne analogów GLP-1

Do najczęstszych działań niepożądanych należą dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego. W badaniach dotyczących semaglutydu u młodzieży obserwowano przede wszystkim nudności, wymioty, biegunkę i bóle brzucha. Tolerancja leczenia jest indywidualna, dlatego znaczenie ma m.in. właściwe dostosowanie dawki i sposób żywienia.

Z badania opublikowanego niedawno w czasopiśmie "Childhood Obesity" wynika, że dzieci, które stosują leki z grupy GLP-1 w celu redukcji masy ciała lub leczenia cukrzycy typu 2 bądź stanu przedcukrzycowego, mają podwyższone ryzyko niedoborów składników odżywczych. Stwierdzono je u niemal co szóstego pacjenta (blisko 17 proc.) z grupy pediatrycznej w ciągu pierwszego roku terapii. Najczęściej występował niedobór witaminy D.

"Ponieważ stosowanie leków z grupy GLP-1 u dzieci staje się coraz powszechniejsze, musimy zrozumieć ryzyko związane z używaniem ich w okresach szybkiego wzrostu i dojrzewania płciowego. W okresie dojrzewania szczególne znaczenie mają takie składniki odżywcze, jak witamina D, żelazo i wapń, gdyż ich niedobory mogą mieć długofalowe skutki dla zdrowia układu kostnego i ogólnego rozwoju" - skomentował główny autor badania dr Justin Ryder, który pracuje w szpitalu dziecięcym Ann & Robert H. Lurie Children's Hospital of Chicago oraz w Feinberg School of Medicine przy Northwestern University.

Ryzyko niedoborów składników

Doktor Ryder i jego współpracownicy wykorzystali ogólnokrajowe urzędowe dane na temat świadczeń zdrowotnych z lat 2017-2022, które dotyczyły ponad 100 mln osób. W grupie tej zidentyfikowali 2031 pacjentów w wieku 10-17 lat, którzy stosowali leki z grupy GLP-1. Najczęściej przepisywanymi były: liraglutyd (ponad 78 proc.), dulaglutyd (ponad 10 proc.) oraz semaglutyd (ok. 9 proc.). Ponad 62 proc. pacjentów pediatrycznych było otyłych. Przed rozpoczęciem leczenia u uczestników badania nie zdiagnozowano niedoborów żywieniowych, jednak w ciągu roku u blisko 17 proc. pacjentów pojawił się niedobór co najmniej jednego składnika odżywczego lub powikłanie wynikające z niedoboru. Najczęściej diagnozowano niedobór witaminy D (u 12,4 proc. młodych pacjentów), a następnie niedokrwistość wynikającą z niedoborów żywieniowych (1,55 proc.) oraz niedokrwistość z niedoboru żelaza (1,44 proc.). Zaledwie 23,3 proc. pacjentów odbyło wizytę u specjalisty ds. żywienia w ciągu 180 dni, a średni czas do pierwszej wizyty wynosił 149 dni. W grupie korzystającej z konsultacji żywieniowych odnotowano wyższy odsetek pacjentów z niedoborami składników odżywczych lub powikłaniami z nimi związanymi w porównaniu z grupą pacjentów, którzy nie konsultowali się w sprawach żywieniowych - odpowiednio 23,2 proc. oraz 14,8 proc. Jak to rozumieć? Osoby, które korzystają z konsultacji, to częściej pacjenci z większymi problemami zdrowotnymi. Niedobory mogą być u nich częściej wykrywane dzięki lepszej diagnostyce.

"Znając ryzyko, jesteśmy w znacznie lepszej sytuacji, bo możemy zapobiegać negatywnym skutkom u dzieci leczonych preparatami z grupy GLP-1 w kluczowym okresie ich życia" - podsumował dr Ryder.

Ważne, by zapobiec utracie mięśni

Podczas redukcji masy ciała może dochodzić również do utraty masy beztłuszczowej, w tym mięśni. Z tego powodu celem leczenia powinno być przede wszystkim zmniejszenie ilości tkanki tłuszczowej przy możliwie najlepszym zachowaniu masy mięśniowej. Ważne są w tym kontekście odpowiednia podaż białka i aktywność fizyczna, w tym ćwiczenia oporowe. Prof. Wójcik zwróciła również uwagę na znaczenie zdrowia psychicznego nastolatków leczonych z powodu otyłości. Stan psychiczny pacjenta powinien być uwzględniany przy kwalifikacji i monitorowaniu terapii.

- W leczeniu otyłości dziecka nie możemy koncentrować się wyłącznie na kilogramach. Liczą się także rozwój, zdrowie metaboliczne, mięśnie, sposób odżywiania, aktywność i zdrowie psychiczne. Farmakoterapia daje nam nowe możliwości, ale wymaga odpowiedzialnej kwalifikacji i monitorowania pacjenta - podsumowała ekspertka.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.