ESPNNFL refs union to challenge severity of 2 officials' suspensionsESPN DeportesCroacia sorprende a España y se adelanta con gol tempraneroThe Jerusalem PostBiden aide McGurk says Washington had no warning of Oct. 7, reveals how war shook White HouseFootball ItaliaBonucci: ‘Vialli’s words got inside you’ and were decisive at EURO 2020BBC NewsMan charged with GP's murderZDF heuteEntdecken Sie das ZDF-NachrichtenstudioRFIL’Américain Paramount finalise le rachat de Warner Bros pour créer le géant SkydanceStraits Times SportRonaldo accuses coach Jesus of broken promises but leaves Portugal return openRolling StoneWatch Future Weld Together an Animatronic in ‘Build a Bitch’ VideoRTP DesportoBenfica recebe Sporting na Luz na Liga feminina de futebol em 24 de outubrokickerLIVE! Perisic mit dem Tor, Matanovic mit der Großchance - Kane trifft in seinem 125. SpielGuardian SportEngland v Czechia: Nations League football – live
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 6, 2026

"Mafia butelkowa" grasuje na Węgrzech. W jeden dzień zarabiają tysiące

Translate
  • Na Węgrzech nasila się problem kradzieży butelek objętych kaucją, a niektórzy przyjeżdżają specjalnie do Budapesztu, by wyjmować je z koszy na śmieci i uzyskiwać pieniądze.

  • Zbieracze, w tym osoby doświadczające ubóstwa lub kryzysu bezdomności, osiągają znaczące zarobki z kaucji za butelki.

  • Władze Budapesztu podkreślają, że wyjmowanie butelek z koszy jest uznawane za kradzież, a masowe zbieranie prowadzi do zaśmiecania ulic i innych problemów społecznych.

Problem zbieraczy butelek dotyczy zwłaszcza Budapesztu. Według portalu Blikk, który nagłośnił problem, mówi się tu już nawet o mafii butelkowej. Do węgierskiej stolicy wcześnie rano przyjeżdżać mają ogromne liczby osób, tylko po to, by zbierać z koszy na śmieci i ulic butelki objęte kaucją w wysokości 50 forintów (60 groszy).

Wśród zbieraczy szczególnie popularne są weekendy. To właśnie wtedy w stolicy odbywają się liczne imprezy, koncerty i wydarzenia, po których na ulicach i w koszach pozostaje najwięcej butelek. Zbieracze chętnie gromadzili się chociażby w okolicach wejścia na teren festiwalu muzycznego Sziget, gdzie uczestniczy masowo zostawiali butelki po napojach.

"Zawodowi" zbieracze mogą liczyć na znaczne zarobki zwłaszcza, że wielu z nich to osoby zmagające się z ubóstwem lub kryzysem bezdomności. Jeden ze zbieraczy w rozmowie z portalem przyznał, że jednego dnia zarobił 100 tys. forintów (ok. 1200 zł). Zarobiłby więcej, nawet 160 tys. (ok. 1900 zł), ale trzy torby z butelkami zostały mu ukradzione.

Węgry mają problem z mafią zbieraczy butelek

Zbieracze butelek przyznają, że dla nich to dobry interes. Twierdzą również, że na ich działalności zyskuje miasto, bowiem z jego ulic znikają śmieci.

Inaczej twierdzą władze, które zwracają uwagę, że wyjmowanie butelek z koszy na śmieci jest w węgierskim prawie uznawane za kradzież i karane grzywną sięgającą nawet 90 tys. forintów (ok. 1077 zł). Ponadto zbieracze często grzebiąc w śmieciach w poszukiwaniu butelek, rozsypują na ulicach zawartość koszy. Zdarzały się nawet przypadki, gdy osoby takie włamywały się do budynków mieszkalnych, tylko po to, by dostać się do śmietników i wygrzebać z nich butelki.

Na kradzieże narzekają również sami zbieracze. Jak zaznaczają, nie mogą oddać na raz do skupu tysięcy butelek, ponieważ mogłoby to zaalarmować policję. Często więc chowają worki z butelkami np. w lasach, jednak ich konkurenci często ich obserwują, a następnie kradną zgromadzone śmieci.

Na problem związany z masowym zbieraniem butelek objętych kaucją zwracają uwagę zwłaszcza władze wielu dzielnic Budapesztu. Według nich zbieracze coraz częściej gromadzą się nocami w okolicach całodobowych sklepów sprzedających alkohol, gdzie za zarobione pieniądze kupują i konsumują nie tylko napoje wysokoprocentowe, ale również inne używki. W wielu miejscach wprowadzono także ograniczenia w wystawianiu na ulicę koszy na śmieci.

"Polityczny WF": Afera pod koniec wywiadu z Lechem Wałęsą. "Jak wy śmiecie!"INTERIA.PL


View the original on Interia →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.