The Jerusalem PostLikud, Shas, Otzma Yehudit push to extend voting hours amid reports of congested polling stationsESPN🎵 From 'no' to halftime show: Clues to Jay-Z's Super Bowl nodInquirerNCRPO warns public vs fake priests in cemeteries soliciting money on UndasBollywood HungamaShah Rukh Khan and Kareena Kapoor Khan to recreate 'Chammak Challo'-style energy for King song: ReportESPN DeportesPritchard, Caruso y los suplentes de lujo en la NBAThe Hollywood ReporterKailyn Lowry on How New Show ‘Crashing Out’ Differs From ‘Teen Mom’ and Her Kids Requests Before FilmingZDF heuteAktuelle Pressemitteilungen des ZDFVariety’40 Watts From Nowhere’: How a Feisty Pirate Radio Station Stormed the Airwaves in 1990s Silver Lake With Help From the Red Hot Chili Peppers and MoreVanguardNasarawa NDC Publicity Secretary quits party declares support for SDP candidateComplete SportsDjokovic Makes Special Request For Wawrinka’s Farewell Match In BaselDW EnglishMbappe apologizes as Chinese sponsors drop him and TV broadcasts are halted over Mao dictator remarkBillboardElvis Presley AI Lawsuit, Neil Young Trump Case, Drake Spotify Ruling & More Music Law News
The Daily Newsstand · Free, Always
Tuesday, October 27, 2026

"Pierwsza na świecie skocznia rowerowa". Nowa kładka i prowizoryczne barierki

Translate

Kładka Kazimierz-Ludwinów budzi kontrowersje

Barierki koło nowej kładki nad Wisłą w Krakowie

Źródło zdj. gł.: TVN24

Pochyły zjazd z nowo otwartej kładki, a tuż za nim skarpa – tak wygląda północny brzeg przeprawy przez Wisłę między Kazimierzem a Ludwinowem. Część mieszkańców żartuje, że to "pierwsza na świecie skocznia rowerowa". Inni wyrażają poważne obawy o bezpieczeństwo. Dwa tygodnie po otwarciu nowej atrakcji Krakowa przed skarpą stanęły robocze barierki i wszystko wygląda znowu tak, jakby budowa jeszcze się nie skończyła.

Na pierwszy rzut oka projektanci kładki pomyśleli o wszystkich: jest strona piesza "równa", do przejścia kładki na szybko lub na przykład z dziecięcym wózkiem. Jest część środkowa, poprowadzona malowniczą sinusoidą, ze wznoszącymi się wysoko ponad rzekę schodami, którym most zawdzięcza swoją żartobliwą nazwę na mapach Google "Kładka Schodowa". Jest wreszcie strona rowerowa. I to ona, a właściwie jej zakończenie po stronie Kazimierza, wzbudza ostatnio największe emocje.

"Oddana niedawno kładka Kazimierz-Ludwinów, nadzorowana przez Zarząd Inwestycji Miejskich (ZIM), ma sporo problemów. Jednym z większych były zjazdy rowerowe w stronę Kazimierza, prowadzące... prosto na skarpę. W efekcie osoby zjeżdżające z kładki, jeśli nie zdążyły wyhamować, leciały w dół. Miejsce jest też niedoświetlone, więc wieczorem część osób nawet nie widziała skarpy" - alarmował portal Platforma Komunikacyjna Krakowa, informujący między innymi o utrudnieniach i absurdach w krakowskiej komunikacji miejskiej. Niedoróbkę przy kładce ochrzcił mianem "pierwszej na świecie skoczni rowerowej".

Most autostradowy bez autostrady

Urzędnicy zareagowali i dwa tygodnie po otwarciu kładki przy skarpie zostały umieszczone biało-czerwone barierki. Trudno je przeoczyć, jednak pojawiają się z kolei wątpliwości co do tego, jak barierki wpisują się w zabytkowy obszar Kazimierza.

Kładka Kazimierz-Ludwinów budzi kontrowersje

Kładka Kazimierz-Ludwinów budzi kontrowersje

Źródło zdjęcia: TVN24

A jak się okazuje, dla rowerzystów zjazd nie jest jedynym utrudnieniem. - Kładka jest potrzebna, natomiast nie istnieje trasa, której ona ma być częścią. Bo ona ma być częścią trasy wzdłuż Wilgi, ma połączyć Kazimierz z Trasą Łagiewnicką i Ósmego Pułku Ułanów. Więc powinna być budowana rowerostrada wzdłuż Wilgi, ale nie ma, bo miasto się za to nie zabrało. To jak budować most autostradowy bez autostrady – wskazuje w rozmowie z tvn24.pl Marcin Dumnicki, prezes stowarzyszenia Kraków Miastem Rowerów.

Urzędnicy ogłaszając otwarcie przeprawy kładli nacisk na jej znaczenie dla tras rowerowych. Wyznaczyli trzy najważniejsze: Tyniec-Kazimierz-Przewóz, Mydlniki-Wawel-Bieżanów oraz Prądnik Czerwony-Kazimierz-Opatkowice. Ta ostatnia trasa na południu przebiega przez Kliny i Ruczaj i to ona najprawdopodobniej powinna zawierać odcinek nad Wilgą.

Trasy rowerowe przez kładkę

Trasy rowerowe przez kładkę

Źródło zdjęcia: krakow.pl

Kładką po omacku

W opinii Dumnickiego kładka nie spełnia standardów infrastruktury rowerowej nie tylko przez niezabezpieczoną początkowo skarpę. - Na dole jest wyjście dla pieszych zza zasłoniętych pylonów prosto na drogę rowerową. A wiadomo, że bezpieczeństwo między rowerzystami i pieszymi zachowuje się przede wszystkim przez widoczność – zauważa prezes KMR.

Kolejny problem to oświetlenie, a w zasadzie jego brak. Po zmroku uważać muszą również piesi, bo schody środkowej części kładki się ze sobą zlewają. W przypadku deszczu lub mgły, jak zauważa nasz rozmówca, o nieszczęście będzie bardzo łatwo.

Kładka Kazimierz-Ludwinów budzi kontrowersje

Kładka Kazimierz-Ludwinów budzi kontrowersje

Źródło zdjęcia: TVN24

Zwróciliśmy się do krakowskiego Urzędu Miasta z pytaniem czy i kiedy przy kładce zostaną umieszczone stałe bariery i dlaczego nie było ich tam od momentu otwarcia kładki dla mieszkańców. Na skarpie jest na ten moment zaorana ziemia, być może w planie są nasadzenia roślin, które stanowiłyby w przyszłości naturalną barierę. Na odpowiedź czekamy.

"Można zjechać i się rozbić"

O opinię na temat inwestycji zapytaliśmy mieszkańców. - Wieczorem zupełnie nie widać, że tu są schody, a widać, że dalej jest kontynuacja alejki i można zjechać te dwa metry i się rozbić. I nie ma znaków, więc kolejny bubel. Dalej nie chce mi się wymieniać – stwierdził jeden z rowerzystów.

Jak przekonuje Rafał Datkalski, członek krakowskiego zespołu rowerowego, kładka jest "komunikacyjnie jak najbardziej na plus". – Jest to fragment jednej z głównych tras rowerowych, łączących centrum miasta między innymi z Ruczajem. Jest to kolejny przykład inwestycji, która jest bardzo potrzebna, łączy jeden brzeg Wisły z drugim zarówno pod względem ruchu pieszego jak i rowerowego, natomiast jest to kolejny przykład inwestycji, która nie jest przemyślana na etapie projektu, czyli czegoś, z czym borykamy się w Krakowie od dobrych kilku czy nawet kilkudziesięciu lat – wskazuje rozmówca TVN24.

Według Datkalskiego w tej chwili okolica kładki "nie jest przyjazna ani dla pieszych ani dla rowerzystów". I nie jest to kwestia braku funduszy. – Jak popatrzymy na finansowanie tej inwestycji to to jest kładka za około 140 milionów. Zdecydowanie zabrakło kwestii projektowych po jednej i po drugiej stronie – mówi członek zespołu.

Wśród największych bubli nasz rozmówca wskazuje brak powiązania kładki z trasami rowerowymi i dużą liczbę potencjalnych konfliktów między pieszymi a rowerzystami,

Kontrowersyjna kładka

Kładka Kazimierz-Ludwinów została otwarta 4 października. Jej budowa trwała prawie dwa lata, od stycznia 2024, ale projekt liczy sobie dwadzieścia lat. Inwestycja od początku budziła kontrowersje. W 2018 roku negatywną opinię w sprawie budowy przeprawy wydał Narodowy Instytut Dziedzictwa, a w kwietniu 2025 roku dyrektor Centrum Światowego Dziedzictwa UNESCO, zaalarmowany przez mieszkańców z ruchu "Bulwar to my", zwrócił się do o Mariusza Lewickiego, stałego przedstawiciela RP przy UNESCO.

W piśmie tym wysoko postawiony urzędnik agendy ONZ ds. oświaty, nauki i kultury domagał się wstrzymania inwestycji "w celu przeprowadzenia gruntownej oceny potencjalnego wpływu na OUV (Wyjątkowa Uniwersalna Wartość - kluczowy atut obiektów wpisanych na listę UNESCO) obiektu zgodnie z Wytycznymi i Narzędziami do Oceny Oddziaływania w Kontekście Światowego Dziedzictwa".

Ostatecznie miasto zamówiło u naukowców z Politechniki Krakowskiej analizę. Według ekspertyzy projekt kładki wpisywał się w wartości UNESCO.

View the original on TVN24 →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.