Był w grupie sabotażystów pracujących dla Rosji. Ukrainiec zatrzymany w Warszawie

Członka grupy sabotażystów działających na zlecenie Rosji, a powiązanych z podpaleniami w Rumunii, zatrzymali w Warszawie funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. To Artem S., 25-letni obywatel Ukrainy, który ma być teraz wydany władzom w Bukareszcie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania.
Pożar wywołany przez sabotażystów (kadry z filmu opublikowanego przez Rumuńską Służbę Wywiadowczą) /materiały udostępnione
Artem S. jest jednym z trzech członków grupy, która w połowie września miała wzniecić pożar państwowego koncernu obronnego Romarm w Braszowie w środkowej Rumunii. Ogień objął halę o powierzchni 1000 metrów kwadratowych,
Jak ustalił reporter RMF FM, rolą Ukraińca było rozpoznanie. Jego zadaniem było zidentyfikowanie obiektu, który miał zostać podpalony, a także opłacenie operacji.
Z ustaleń rumuńskich służb wynika, że 25-latek współdziałał z dwoma Białorusinami. Zostali oni zatrzymani w Niemczech. Na celowniku grupy miały być też ośrodki, w których szkolą się ukraińscy wojskowi, a także państwowe i prywatne firmy produkujące broń oraz inne obiekty przemysłowe.
Akcję zatrzymania Ukraińca przeprowadzili policjanci z wydziału do zwalczania aktów terroru. Weszli do mieszkania w Ursusie, w którym przebywał obcokrajowiec.
Jak dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada, 25-latek nie stawiał oporu.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.