Przedsiębiorca zaginął ćwierć wieku temu. Policja ogłasza przełom

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 23 września (10:24)
Wielkopolska policja informuje o przełomowych ustaleniach ws. tajemniczego zaginięcia Andrzeja Dziamskiego, do którego doszło w 2001 r. Funkcjonariusze ustalili, że za zniknięciem przedsiębiorcy stał gang „Borusia”.
Zdj. ilustracyjne (fot. Albert Zawada) /PAP
Andrzej Dziamski był mechanikiem i przedsiębiorcą. 18 kwietnia 2001 roku wyjechał samochodem ze swojego domu. Niedługo potem pod Poznaniem znaleziono auto ze śladami po kulach. Mężczyzna zniknął.
Porywacze najpierw zwrócili się do rodziny o okup, ale krótko potem zamilkli. Policja podejrzewa, że Andrzej Dziamski został zamordowany. Jego ciała do dziś nie odnaleziono.
Przez ponad dwie dekady sprawa pozostawała nierozwiązana. Skrupulatna praca analityczna i ponowna weryfikacja materiałów dowodowych pozwoliły na pełne ustalenie przebiegu zdarzeń oraz tożsamości osób odpowiedzialnych za ten czyn – relacjonuje rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak.
Policjanci ustalili, że Andrzej Dziamski zniknął za sprawą gangu Michała B. „Borusia”. Szef grupy przez lata mieszkał poza Polską. Został zatrzymany na terenie Hiszpanii. Przetransportowano go do Poznania, gdzie usłyszał zarzuty i został tymczasowo aresztowany.
Wcześniej w tej sprawie policjanci doprowadzili do postawienia zarzutów Sebastianowi R. „Uśmiechowi”. Damian W. „Donald” czeka na ekstradycję do Polski. Kolejny członek gangu, Sebastian S., ciągle jest poszukiwany.
Piąty z członków grupy Krzysztof K. „Kosa” nie usłyszał zarzutów w sprawie uprowadzenia Andrzeja Dziamskiego. On jak pozostali członkowie grupy jest podejrzany o co najmniej kilkanaście napadów na kierowców luksusowych samochodów i ciężarówki z drogimi towarami - tłumaczy Borowiak.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.