"Gwiezdne Wrota" ruszą na pomoc ukraińskim żołnierzom. Ruszyły testy na froncie
"Pomysł na drona narodził się bezpośrednio na froncie, w okopach" — mówi przedstawiciel firmy SkyFall. O ile Ukraina korzysta już bowiem z naziemnych dronów do ewakuacji rannych, tak tego typu konstrukcje potrzebują zazwyczaj kilku godzin, aby dotrzeć do żołnierzy. Ich misję mogą też przerwać wrogie drony, pola minowe czy zapory terenowe w postaci rzek.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Latający dron w dużej mierze rozwiązuje te problemy. Firma SkyFall twierdzi, że konstrukcja o nazwie "StarGate", co na polski można przetłumaczyć jako "Gwiezdne Wrota", ma zasięg 15 km i rozpędza się do prędkości nawet 105 km na godz. Może więc dotrzeć do rannego żołnierza zaledwie w 10 min.
Czytaj nas częściej w Google
Dron ma też udźwig 150 kg i korzysta z kilku samodzielnych metod komunikacji z operatorem. A nawet jeśli utraci łączność, algorytmy AI sprawią, że i tak dotrze do bezpiecznego miejsca.
Firma dodaje, że obecnie na froncie trwają już testy "Gwiezdnych Wrót" i to pewnie one zdecydują, czy taka konstrukcja na stałe wejdzie do służby. Koncern twierdzi też, że jeszcze w tym roku mogłaby produkować miesięcznie nawet 1000 takich maszyn.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.