Kupować bilety czy mieć własny statek? Europejska Agencja Kosmiczna zdecyduje
Europejska Agencja Kosmiczna chce, aby Europa stworzyła własny system lotów załogowych. Podczas szczytu w Paryżu szef ESA Josef Aschbacher zapowiedział, że wstępne decyzje polityczne zapadną 15 grudnia w Rzymie. Program lotów na niską orbitę i Księżyc kosztowałby miliard euro rocznie.
Start rakiety SpaceX Falcon Heavy z platformy startowej 39A w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego
Źródło zdjęć: © Getty Images | Manuel Mazzanti
Najważniejsze informacje
- 15 grudnia w Rzymie państwa ESA mają podjąć polityczną decyzję w sprawie budowy własnego systemu lotów załogowych.
- Koszt programu szacowany jest na około 1 mld euro rocznie przez dekadę, a wniosek o finansowanie zostanie przedstawiony w 2028 r.
- Plan obejmuje stworzenie statku towarowego przekształcalnego w załogowy oraz ewentualne przystosowanie rakiety Ariane 6 do przewozu ludzi.
Podczas międzynarodowego wrześniowego szczytu kosmicznego w Paryżu dyrektor generalny Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA) Josef Aschbacher postawił przed europejskimi przywódcami pytanie o przyszłość autonomii lotów załogowych. Szef agencji dąży do zbudowania pełnego systemu obejmującego europejskiego astronautę, rakietę, statek, system ratunkowy oraz kontrolę lotu.
Kolejny krok zaplanowano na 15 grudnia podczas spotkania ministrów krajów ESA w Rzymie. Agencja liczy tam na decyzję polityczną określającą technologię i harmonogram prac. Z kolei na ministerialnym posiedzeniu Rady ESA w 2028 r. przedstawiony zostanie wniosek o finansowanie, które byłoby potrzebne od 2029 r.
Szacuje się, że kupowanie lotów od obcych operatorów kosztowałoby około 5 mld euro w ciągu dziesięciu lat. Z kolei realizacja własnego, szerszego programu eksploracyjnego wyniosłaby około 1 mld euro rocznie przez dekadę. Program ten obejmowałby własny dostęp do niskiej orbity, obecność na Księżycu oraz rozwój przyszłych technologii załogowych.
– Możemy kupić bilet na lot od kogoś innego. Tylko że nie wiemy, jaka będzie jego cena, ani czy w ogóle dostaniemy miejsce – mówił Josef Aschbacher.
Szef agencji podkreśla, że zmiana podejścia wynika z sytuacji geopolitycznej. Choć relacje z NASA są doskonałe, a Europa dostarcza moduł serwisowy do statku Orion w misjach Artemis, agencja chce posiadać zdolność do samodzielnego działania bez konieczności proszenia o transport.
– Żeby siedzieć przy stole negocjacyjnym, musimy mieć własne zdolności – podkreślał Daniel Neuenschwander, dyrektor ESA ds. eksploracji załogowej i robotycznej. Europa posiada obecnie około 8,3 proc. udziałów w Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.
Statek towarowy i adaptacja rakiety Ariane 6
Pierwszym krokiem do uzyskania autonomii jest program LEO Cargo Return Service, czyli rozwój komercyjnego statku do dostarczania i sprowadzania ładunków z niskiej orbity. ESA wybrała dwa zespoły do realizacji projektu: The Exploration Company z kapsułą Nyx oraz Thales Alenia Space.
Pierwsze loty demonstracyjne na stację kosmiczną zaplanowano przed końcem dekady. Pojazd towarowy od początku projektowany jest z myślą o możliwości późniejszego przekształcenia w wersję załogową.
Géraldine Naja, dyrektorka ESA ds. transportu kosmicznego, poinformowała jednak, że agencja wraz z ArianeGroup sprawdza możliwość jej przystosowania do lotów załogowych na niską orbitę okołoziemską. Wymagałoby to m.in. dodania systemu ratowania załogi w razie awarii.
Ariane 6 nie wystarczyłaby jednak do samodzielnych misji załogowych na Księżyc. Budowa nowej ciężkiej rakiety wielokrotnego użytku we współpracy z prywatnym przemysłem trwałaby około dekady, co przy ewentualnej decyzji w 2028 r. daje realny termin realizacji w latach 2036–2038.
Obecność na Księżycu i partnerstwo z USA
Transport europejskich astronautów na Księżyc jeszcze przez dłuższy czas będzie realizowany wspólnie z USA w ramach programu Artemis. Astronauta ESA Luca Parmitano ma być pilotem misji Artemis III zaplanowanej na przyszły rok.
Jednocześnie od 2030 r. Europa planuje samodzielnie dostarczać ładunki na powierzchnię Księżyca za pomocą lądowników Argonaut wynoszonych rakietami Ariane 6. Lądowniki mają regularnie przewozić do 1,5 tony sprzętu, instrumentów naukowych i zaopatrzenia.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.