Jak posłowie zagłosują w sprawie zniesienia dwukadencyjności? "Słyszę, że będzie na żyletki"
Pasławska o głosowaniu w sprawie zniesienia dwukadencyjności: w każdym głosowaniu szukamy większości
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: PAP/Piotr Nowak
W czwartek późnym popołudniem w Sejmie ma się odbyć głosowanie nad projektem nowelizacji Kodeksu wyborczego. Złożony w lipcu 2025 roku projekt PSL przewiduje zniesienie zasady, według której wójtem, burmistrzem czy prezydentem miasta można być tylko przez dwie kadencje. Zaproponowano także likwidację zakazu startu przez kandydata na wójta, burmistrza, prezydenta miasta w wyborach do rady powiatu i do sejmiku województwa.
Jak relacjonował z Sejmu reporter TVN24 Radomir Wit, nasuwa się w związku z tym pytanie, czy znajdzie się większość do przegłosowania tego projektu, bo - jak słyszy - głosowanie "będzie na żyletki". Problemem ma być to, że niektórzy posłowie są w delegacjach i uczestniczą w różnych spotkaniach międzynarodowych, dlatego każdy głos będzie miał znaczenie.
Według Wita w kuluarach pojawiły się doniesienia, że być może głosowanie zostanie wycofane, ale politycy koalicji rządzącej zapewniają, że odbędzie się.
Pasławska o projekcie znoszącym dwukadencyjność: mówimy "sprawdzam"
- W każdym głosowaniu nad każdą normą prawną szukamy większości. To się okaże. Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek, spokój i umiarkowanie zwyciężą - powiedziała w rozmowie z reporterem TVN24 posłanka PSL Urszula Pasławska.
Dodała, że "to nie jest ustawa jednoznaczna dla wszystkich". - Ale mówimy też "sprawdzam". Jeżeli dwukadencyjność dla samorządowców, to dwukadencyjność również dla posłów. Jarosław Kaczyński zasiada w parlamencie od 1989 roku. Czy coś wniósł? Niekoniecznie. Może to jest też moment, żeby powiedzieć, że jest szansa dla młodych posłów, dla nowych posłów - powiedziała.
Wicepremier, szef MON i prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadał, że jeżeli projekt nie znajdzie akceptacji w Sejmie bądź u prezydenta, to Polskie Stronnictwo Ludowe będzie proponować wprowadzenie dwukadencyjność dla posłów i senatorów.
Śliz: nie ma dyscypliny klubu
Jak Polska 2050 zagłosuje w sprawie projektu znoszącego dwukadencyjności w samorządach? - Nie ma dyscypliny klubu w tym zakresie - przekazał poseł Paweł Śliz. Sam - jak mówił - jeszcze się nad tym zastanawia.
- Uważam, że to obywatele miasta powinni decydować, kto jest ich włodarzem, bo oni najlepiej to czują, a nie my politycy powinniśmy to ustalać. To jest taki jeden z argumentów, ale też słyszę te argumenty, które z drugiej strony padają, że to może doprowadzać do pewnych złych działań później - powiedział.
- Ja natomiast jestem bardzo zadowolony z pana prezydenta Majchrowskiego, który przez dwadzieścia parę lat był prezydentem Krakowa i sprawował tą funkcję bardzo prawidłowo - dodał.
Jak Polska 2050 zagłosuje w sprawie projektu znoszącego dwukadencyjności w samorządach? "Nie ma dyscypliny"
Krystian o "bardzo złym rozwiązaniu" w projekcie dotyczącym dwukadencyjności
Poseł PiS i były wójt Mariusz Krystian pytany, jak zagłosuje w sprawie dwukadencyjności, odparł, że jeszcze nie wie, czy głosowanie się odbędzie.
Mówił, że jest "bardzo złe rozwiązanie w tej ustawie", które "bardzo mocno skłaniają" go do zastanowienia. - Mianowicie możliwość łączenia kandydowania na przykład na wójta, burmistrza z jednoczesnym kandydowaniem do rady powiatu czy do sejmiku województwa - wyjaśnił.
- To jest powrót do najgorszego partyjniactwa i zabezpieczenia partyjnych interesów - ocenił i dodał, że to go "bardzo mocno negatywnie skłania do tego projektu". - Druga rzecz, jeżeli ma być zakończona dwukadencyjność, to w mojej ocenie z jednoczesnym powrotem do czteroletniej kadencji, bo po to zostały kadencje wydłużone do pięciu lat, że została wprowadzona dwukadencyjność - powiedział.
Dwukadencyjność organów wykonawczych gmin, połączona z wydłużeniem jednej kadencji do pięci lat, została wprowadzona w 2018 roku.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.