Rzecznik prezydenta zwrócił się do ministra Sikorskiego. "Wiem, że premier panu nie pozwolił"
W odpowiedzi Radosław Sikorski stwierdził, że "prezydent nie ma prawa wybrzydzać wobec kandydatów zaaprobowanych przez sejmową Komisję do Spraw Zagranicznych". Dodał: "Nie jesteście ani biurem kadr Ministerstwa Spraw Zagranicznych ani dworem Króla Słońca", nawiązując do króla Francji i Nawarry z lat 1643-1715, Ludwika XIV Wielkiego, zwanego Królem Słońca.
Co odpowiedział mu Rafał Leśkiewicz?
Rzecznik prezydenta stwierdził, że "rozumie frustrację" ministra spraw zagranicznych. "Po ludzku — współczuję. Najpierw proszę jednak porozmawiać ze swoim kierownikiem. Przecież to premier Tusk nie pozwolił panu porozumieć się z prezydentem" — czytamy w jego wpisie.
Co napisał Marcin Przydacz?
W dyskusję włączył się także szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz, który zareagował na wpis Sikorskiego, przywołując Art. 133 Konstytucji RP, zgodnie z którą — jak czytamy — prezydent mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Rzeczypospolitej Polskiej w innych państwach i przy organizacjach międzynarodowych.
"Byłoby dobrze, gdyby Minister Spraw Zagranicznych zapoznał się z Konstytucją RP i zaprzestał dezinformowania opinii publicznej. Proszę się zastosować do prawa, panie ministrze. Nie jest pan królem, którego prawo nie dotyczy. Nawet jeśli pan tak o sobie myśli, patrząc w lustro" — napisał Przydacz.
Czytaj także:
Czytaj nas częściej w Google
- Sikorski wrzucił nagranie dla Nawrockiego. Zarzucono mu "nieczystą grę"
- Karol Nawrocki odmówił nominacji 46 sędziom. Sąd odrzucił ich wnioski
- Radosław Sikorski krytycznie o Karolu Nawrockim. "Oczywiste skojarzenia"
Opracowanie:Karolina Gawot
Data utworzenia:
Dodaj jako źródło w GoogleObserwuj nas w Google News
3
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.