InquirerLeonen seeks zero tolerance for court corruptionRTP DesportoGonçalo Ramos volta a adiantar PortugalESPN DeportesFever vs. Aces: Caitlin Clark, A'ja Wilson y las claves del Juego 3Daily MaverickCOLLECTIVE WELLBEING: Renewable energy was promised as a path to prosperity — what happened?ESPNWemby won't promote betting sites: 'I want to inspire in a good way'The Jerusalem PostIn their own voice: How Iran’s citizens documented January's massacres in Manoto documentaryBBC NewsPutin warns West that Russia is ready to use every weapon to protect KaliningradStraits Times SportIreland v Austria game briefly halted by Stop the Game protestersEl TiempoRevuelo en redes sociales: pasajeros de un vuelo de Avianca denunciaron que pasaron la noche en el piso tras demora en la ruta de Bucaramanga- BogotáRolling Stone‘The Celebrity Traitors UK Season 2’ Isn’t Available in the U.S., But We Found a Way to StreamLa PresseLes ministres de la Santé provinciaux demandent à Ottawa de renouveler du financementSRF NewsKrieg in der Ukraine – Russische Drohnen treffen Schule und Südbrücke in Kiew
The Daily Newsstand · Free, Always
Thursday, October 1, 2026

Pojemniki z łatwopalną cieczą przy przyłączu gazowym. 46-latek z zarzutami

Translate

Prokuratura przedstawiła 46-latkowi zarzut sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowia wielu osób. Mężczyzna miał pozostawić przy przyłączu gazowym firmy w Elblągu dwa pojemniki z łatwopalną cieczą i przewodami. Śledczy wystąpią o jego tymczasowe aresztowanie.

Policjant

Policjant

Źródło zdjęć: © fot. Adobe Stock | DAREK11

Natalia Kamińska

Najważniejsze informacje:

  • Podejrzany miał pozostawić pojemniki przy budynku firmy przy ul. Rybnej w Elblągu.
  • W naczyniach znajdowała się prawdopodobnie benzyna, a z pojemników wystawały przewody i baterie.
  • Do eksplozji nie doszło, ponieważ urządzenie nie miało właściwego źródła pobudzenia energii.
  • Prokuratura chce, aby 46-latek trafił do aresztu na trzy miesiące.

Mężczyzna został w czwartek przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej w Elblągu, która prowadzi śledztwo w sprawie poniedziałkowego zdarzenia na terenie firmy przy ul. Rybnej w Elblągu.

Odnaleziono tam dwa plastikowe pojemniki z łatwopalną cieczą, pozostawione w pobliżu przyłącza gazowego budynku. Z pojemników wystawały przewody. Zauważył je jeden z pracowników, który powiadomił o tym służby.

– Zarzut dotyczy sprowadzenia zdarzenia zagrażającego życiu lub zdrowiu wielu osób albo mieniu w wielkich rozmiarach, mającego postać eksplozji materiału łatwopalnego, do czego jednak nie doszło z powodu braku elementu stanowiącego źródło pobudzenia energii. Podejrzany niewłaściwie skonstruował urządzenie, które mogłoby zainicjować ten wybuch – poinformowała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Elblągu Ewa Ziębka.

Mężczyzna zmienił zeznania

Przekazała, że mężczyzna zmienił składane wyjaśnienia. Po zatrzymaniu w środę przez policję przyznał się wstępnie do tego czynu. Natomiast w czwartek przed prokuratorem nie ustosunkował się do zarzutu, zasłaniając się całkowitą niepamięcią.

Rzeczniczka poinformowała również, że prokuratura skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

Jak podawała policja, zatrzymany 46-latek jest byłym pracownikiem firmy, przy której budynku znaleziono pojemniki. – Został zwolniony kilkanaście miesięcy temu. Z jego relacji wynika, że działanie miało być wymierzone w byłego pracodawcę – informował nadkom. Krzysztof Nowacki z elbląskiej policji.

Po zdarzeniu służby zarządzania kryzysowego wojewody warmińsko-mazurskiego podały, że przy skrzynce gazowej pozostawiono dwie bańki po wodzie wypełnione substancją łatwopalną, prawdopodobnie benzyną, z widocznymi kablami oraz bateriami.

Po identyfikacji przez policyjnych pirotechników łatwopalna ciecz została zneutralizowana, a jej próbki i pozostałe przedmioty zabezpieczono do dalszych badań. Na czas działań służb ewakuowano 29 osób z pobliskich zakładów pracy.

Łukasz Kijek

Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce

View the original on Wirtualna Polska →

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.