Próba wykolejenia pociągów pod Łukowem. W akcji m.in. kontrterroryści
O krok od tragedii na kolei pod Łukowem. Jak podały służby, dwa pociągi najechały na betonowe przeszkody celowo umieszczone na torach. Na miejsce wezwano m.in. kontrterrorystów. Intensywne czynności w sprawie niebezpiecznego incydentu prowadzi obecnie policja.
Źródło zdjęć: © WP
Komunikat w sprawie próby wykolejenia pociągów zamieściła w środę Komenda Powiatowa Policji w Łukowie, na którą później powołały się lokalne media.
Jak podano, do zdarzenia doszło we wtorek, 22 września, w godzinach wieczornych. Ze wstępnych ustaleń wynika, że maszyniści dwóch składów towarowych poruszających się w przeciwne strony niemal jednocześnie uderzyli w przeszkody sztucznie umieszczone na torowisku.
DLA CIEBIE
30 lat Škoda Octavia. Miliony kilometrów i jeszcze więcej historii
DLA CIEBIE
Groźne zdarzenia na torach w Jedlance
Policjanci relacjonują, że siła uderzenia doprowadziła do uszkodzenia elementów konstrukcyjnych obydwu pojazdów.
"Wskutek najechania na przeszkody w obu lokomotywach uszkodzeniu uległy przednie zgarniacze. Nie doszło do wykolejenia składów. Żaden z maszynistów nie odniósł obrażeń" — przekazały służby.
Ze względu na zaistniałą sytuację ruch pociągów na tym odcinku został natychmiast wstrzymany na kilka godzin, a linia kolejowa została zabezpieczona.
Kontrterroryści, ABW i CBŚP na miejscu zdarzenia
Podejrzenie celowego naruszenia bezpieczeństwa kluczowej infrastruktury kolejowej postawiło w stan gotowości czołowe służby w kraju. Do działań operacyjnych i procesowych w Jedlance skierowano funkcjonariuszy z Komendy Powiatowej Policji w Łukowie, kryminalnych z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie oraz policyjnych kontrterrorystów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji (SPKP) w Lublinie.
O incydencie niezwłocznie powiadomiono również Prokuratora Okręgowego, Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP), Delegaturę Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) oraz Państwową Komisję Badania Wypadków Kolejowych.
Jednym z pierwszych zadań śledczych było wykluczenie scenariusza dotyczącego ewentualnego podłożenia ładunków wybuchowych na torach. Pierwsze oględziny przeprowadzone pod nadzorem prokuratora nie wykazały obecności materiałów wybuchowych.
Śledztwo w kierunku sprowadzenia katastrofy
Służby wyjaśniają obecnie, kto i w jakim celu umieścił betonowe bloczki na trasie pociągów.
Postępowanie w tej sprawie prowadzone jest wstępnie w kierunku art. 173 Kodeksu karnego, czyli sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym, wodnym lub powietrznym. Za ten czyn grozi surowa kara pozbawienia wolności, a jego kwalifikacja może ulec doprecyzowaniu wraz z postępami w gromadzeniu materiału dowodowego.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.