Potrącił pieszą i uciekł. Tak tłumaczył się policji
Prawo jazdy zatrzymane na trzy miesiące, za dalszą jazdę można je stracić na pięć lat
Źródło wideo: KSP
Źródło zdj. gł.: KPP w Otwocku
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w centrum Otwocka. Z ustaleń policjantów pracujących na miejscu zdarzenia wynika, że kierujący Volkswagenem uderzył w 40-letnią kobietę, przechodzącą przez jezdnię poza wyznaczonym przejściem dla pieszych.
"Kierowca nie sprawdził stanu zdrowia poszkodowanej i szybko odjechał z miejsca zdarzenia. Natychmiast po zgłoszeniu na miejscu pojawili się funkcjonariusze, którzy przeprowadzili szczegółowe oględziny oraz przesłuchali świadków, precyzyjnie odtwarzając przebieg wypadku" - pokreślił oficer prasowy otwockiej policji podkomisarz Patryk Domarecki.
Potrącił pieszą i uciekł i nie miał prawa jazdy
Źródło zdjęcia: KPP w Otwocku
Uszkodzone auto na parkingu
Policjanci ustalili, że za kierownicą pojazdu mógł siedzieć 19-letni obywatel Ukrainy przebywający w Otwocku. Gdy pojechali pod wytypowany adres, na pobliskim parkingu odnaleźli Volkswagena z widocznymi śladami kolizji.
"Kryminalni zabezpieczyli pojazd oraz ślady, a następnie weszli do jednego z lokalnych hosteli, gdzie zatrzymali zaskoczonego 19-latka. Podczas rozmowy z policjantami mężczyzna przyznał się do potrącenia pieszej i ucieczki, tłumacząc swoje zachowanie paniką wywołaną brakiem prawa jazdy" - dodał podkomisarz Domarecki.
Zarzut za wypadek i ucieczkę
Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Prokurator przedstawił mu zarzut "spowodowania wypadku drogowego, w wyniku którego pokrzywdzona doznała obrażeń ciała wywołujących rozstrój zdrowia na okres powyżej siedmiu dni, połączonego z ucieczką z miejsca zdarzenia".
"Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Otwocku Sąd Rejonowy w Otwocku zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 2 miesięcy. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 4,5 roku pozbawienia wolności" - podsumował policjant.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.