Sąsiad Polski buduje armatę przyszłości. Pociski polecą z niesamowitą prędkością
Działo elektromagnetyczne przestało być już atrybutem filmów science-fiction. Taką broń testuje już japońska marynarka wojenna, do prac nad tym uzbrojeniem wróciła także armia USA, a i Europa ma się czym pochwalić.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Mowa o francusko-niemieckim railgunie opracowywanym przez instytut naukowcy Saint-Luis, który pochwalił się pierwszym strzelaniem takiego arsenału przeprowadzonym poza warunkami laboratoryjnymi.
"Test ten stanowi znaczący krok w długoletnich badaniach firmy ISL nad przyspieszeniem elektromagnetycznym, umożliwiając przeniesienie tej technologii z warunków laboratoryjnych do bardziej realistycznego środowiska operacyjnego" — czytamy w opisie do nagrania.
Jak podaje francuski rząd, działo, nad którym pracuje ISL ma mieć zasięg co najmniej 200 km, a jego amunicja ma rozpędzać się do prędkości co najmniej 2 km na sek. Dodatkowo, koszty działania takiej broni mają być znacznie niższe, niż w przypadku tradycyjnego uzbrojenia.
Broń elektromagnetyczna nie wykorzystuje bowiem reakcji wybuchowej do wystrzelenia pocisku. Zamiast tego w lufie takiej broni zostaje wytworzone pole magnetyczne, które wyrzuca pocisk z ogromną prędkością i to na dodatek bez zjawiska odrzutu, co dodatkowo zwiększając celność takiego uzbrojenia.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.