Donald Tusk po tragedii w Krakowie: Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem poświęcenia i bohaterstwa policjantów

Opracowanie: Maciej Nycz Publikacja: Dzisiaj, 7 listopada (21:54)
„Do tej pory w Polsce nie mieliśmy tak drastycznych przypadków terroryzmu. Tak trzeba nazwać ten okrutny zamach” - mówił premier Donald Tusk na odprawie z ministrami i służbami po tragicznych wydarzeniach w Krakowie. „Wszyscy jesteśmy pod wrażeniem poświęcenia i bohaterstwa policjantów” - podkreślał.
Policja na krakowskim Rynku Głównym (fot. Jan Graczyński) /East News
W sobotnie popołudnie w ścisłym centrum Krakowa doszło do tragicznej w skutkach strzelaniny. 24-latek z Ostrowca Świętokrzyskiego wjechał samochodem na Rynek Główny i otworzył ogień. Zastrzelił 6 osób, a 15 zostało rannych. Sprawca został postrzelony i ujęty przez policję.
Na początku swojego wystąpienia na wieczornej odprawie szef rządu wyraził uznanie dla postawy krakowskich policjantów, którzy wykazali się bohaterstwem i doprowadzili do zatrzymania sprawcy. Na pewno uratowali wiele istnień ludzkich, sami narażając się na śmierć - mówił Donald Tusk.
Nie może być miejsca na żadną grę. Wymagana jest od wszystkich w Polsce pełna powaga, skupienie, solidarność - apelował premier. Zapewniał też, że policja, służby i prokuratura zrobią wszystko, by jak najszybciej przekazać informacje o motywach sprawcy strzelaniny.
Pojawiło się bardzo dużo spekulacji, fejków, dezinformacji, a czasami zwykłej podłości w internecie, ale do tego się niestety już chyba przyzwyczailiśmy. Chcę bardzo wyraźnie podkreślić, że władze każdego szczebla będą ze szczególną troską myślały teraz o rodzinach tych, którzy stracili życie - zapowiadał Tusk. Chcielibyśmy także roztoczyć bardzo pieczołowitą opiekę nad rodzinami policjantów poszkodowanych w tej akcji - dodał.
Komendant główny policji Marek Boroń przekazał, że wśród ofiar zamachu jest jeden obywatel Wielkiej Brytanii. Zginęły też 3 Polki, a 2 osoby nie zostały jeszcze zidentyfikowane.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.