The Daily Newsstand · Free, Always
Friday, September 18, 2026

Trump o potencjalnym ataku Rosjan w Polsce: Nawrocki ma to pod kontrolą

Translate
  • Donald Trump stwierdził, że Karol Nawrocki kontroluje sytuację w związku z potencjalnymi atakami hybrydowymi Rosjan w Polsce.

  • Trump wykluczył telewizje CNN, MSNOW oraz portal Politico z Białego Domu, powołując się na skumulowane negatywne publikacje na jego temat.

  • Prezydent USA zaprzeczył, jakoby jego decyzje wobec mediów naruszały wolność słowa, wskazując na obecność innych dziennikarzy.

Donald Trump został zapytany przez dziennikarza o wypowiedzi Donalda Tuska dotyczące możliwych ataków na Polskę i sojuszników Ukrainy. Amerykański przywódca wskazał na Karola Nawrockiego.

- Cóż, macie świetnego prezydenta. Był wielkim fanem Trumpa. Był na 12. miejscu, poparłem go, a teraz jest prezydentem i wykonuje fantastyczną pracę. I ma to pod kontrolą - zapewnił.

Trump o potencjalnym ataku Rosji na Polskę. "Nawrocki ma to pod kontrolą"

Amerykański prezydent wskazał, że Rosja atakuje sojuszników Ukrainy już "od pięciu lat".

Również w piątek Trump ogłosił, że wykluczył telewizje CNN i MSNOW oraz portal Politico z Białego Domu z powodu rzekomych "kłamstw" na jego temat. Zagroził podobnymi posunięciami wobec innych mediów.

Pytany chwilę później podczas rozmowy z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym o powód decyzji, odparł, że nie była to reakcja na konkretne materiały, lecz "kumulatywny" efekt ich stronniczych - zdaniem prezydenta - publikacji.

- To tak naprawdę tylko skumulowane historie z ostatnich kilku lat, mam tego dość - powiedział.

Trump idzie na wojnę z mediami. "Nie muszę ich wpuszczać"

Trump twierdził, że jego decyzja nie jest pogwałceniem pierwszej poprawki do konstytucji gwarantującej wolność słowa i wolność prasy, wskazując na obecność innych przepytujących go dziennikarzy.

- To chore. Chodzi mi o to, że coś jest nie tak z krajem, który pozwala ludziom celowo pisać negatywne historie. Jeśli chcą je pisać, to w porządku. Ale ja nie muszę ich wpuszczać do Domu Ludu (Białego Domu - red.) - powiedział.

Pytany o to, jaki sygnał wysyła w przeddzień wizyty chińskiego przywódcy represjonującego media, Trump odparł, że "my też jesteśmy represyjni i też mamy fake news", po czym poprawił się, że "my nie represjonujemy, ale oni (media - red.) piszą fake news".

"Ważne, ważniejsze". Czarne chmury nad posłem Koalicji ObywatelskiejINTERIA.PL


View the original on Interia

KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.