Waldemar Żurek pytany o rozliczenia. "Czas żniw się zaczyna"
Rozliczenia polityków i innych osób, które dokonały przestępstw w czasach rządów PiS - o to pytany był szef Ministerstwa Sprawiedliwości w czwartkowym pytaniu "Gościa Wydarzeń".
Żurek o rozliczeniach: Widzę udane strzały prokuratury
Prowadzący Marek Tejchman postawił tezę, że wyborcy koalicji rządowej mogą nie być do końca zadowoleni z postępów w tych śledztwach. Zwrócił uwagę, że były szef MS Zbigniew Ziobro i jego zastępca Marcin Romanowski ukrywają się za granicami kraju.
- Ja widzę w ostatnich miesiącach bardzo udanych strzałów prokuratury w różnych śledztwach. Zaczęło się oczywiście dobrą passą przy aferze Zondacrypto. Proszę zwrócić uwagę: pięć wniosków o tymczasowe aresztowanie, pięć sąd uwzględnił. Dzisiaj mamy Collegium Humanum, 11 zatrzymań, sześć wniosków prokuratury, wszystkie sąd uwzględnia - odparł Waldemar Żurek.
- Mamy też sprawę bardzo ważną, przywrócenie Krajowej Rady Sądownictwa. Bardzo intensywnie posuwamy się też do przodu z rekonstrukcją Trybunału Konstytucyjnego - zapewnił.
"Czas żniw się zaczyna". Minister zapowiada kolejne sukcesy śledczych
Dziennikarz Polsat News zwrócił uwagę swojemu gościowi, że wyborcy oczekiwali widoku polityków poprzedniego rządu w kajdankach, a tego nie dostali.
- Tu się nie zgodzimy, dlatego, że moim zdaniem czas żniw się zaczyna. Ale tu nie chodzi o to, żeby kogoś zakuć w kajdanki. My mamy tyle dowodów zebranych, że będziemy kierować te wnioski i kierujemy do sądów. Premier ostatnio w takim krótkim spocie wyliczał i pokazywał - wyjaśnił prokurator generalny.
- Oczywiście jest tak, że część wyborców chciałaby widzieć takie symbole wprowadzania reżimu autorytarnego, ale musimy pamiętać jedno, ci którzy stali na samym szczycie tej piramidy, po pierwsze są sprytni, mają świetnych prawników, ale też bardzo często posługiwali się innymi osobami - twierdził polityk.
- Dzisiaj Zbigniew Ziobro stoi i mówi tak: wziąłem pieniądze od Przemysława Krala (szefa Zondacrypto - red.). Ja nie wiedziałem, kim jest Kral. Ja te pieniądze wziąłem na własny użytek, chociaż były na fundację. Więc mamy oczywiste przyznanie się do kolejnych, bardzo poważnych przestępstw - powiedział.
Żurek odniósł się też, że do sprawy ucieczki Marcina Romanowskiego. Wskazał, że za nieprawomocnym przyznaniu mu tzw. listu żelaznego stoi "neosędzia".
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.