Kandydat na prezydenta Francji proponuje podwyższenie wieku emerytalnego do 65 lat
Były centroprawicowy premier przedstawia się jako odpowiedzialny kandydat, który nie boi się mówić o trudnych prawdach. Jego kampania nie zyskała jeszcze popularności w porównaniu z populistycznymi rywalami. W trwającym prawie 20 min filmie stwierdził, że reforma hojnego systemu emerytalnego jest niezbędna w obliczu coraz bardziej niepokojącej sytuacji budżetowej Francji.
— Musimy podjąć właściwe decyzje, zanim dotknie nas kryzys [finansowy] — powiedział. — Wszystkie kraje europejskie, niezależnie od tego, czy rządzi w nich prawica, czy lewica, jak Niemcy i Hiszpania, wdrożyły to. Jesteśmy jedynymi, którzy tego nie zrobili — dodał.
Czytaj nas częściej w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Propozycja obejmowała również stopniowe wprowadzanie do systemu pewnego elementu kapitalizacji, w ramach którego składki pracownika są inwestowane na jego przyszłą emeryturę. Chce on również, aby ludzie byli zobowiązani do opłacania miesięcznych składek przez 45 lat zamiast 43 lat.
Plan Philippe’a wydaje się w dużej mierze zgodny z jego wizerunkiem przedstawianym wyborcom jako kandydata odpowiedzialnego finansowo, który nie ucieka przed prawdą.
Jednak reforma emerytalna jest jedną z najbardziej wybuchowych kwestii we francuskiej polityce. Flagowa reforma prezydenta Francji Emmanuela Macrona z 2023 r., która podniosła wiek emerytalny do 64 lat dla większości pracowników, wywołała masowe protesty i była tak niepopularna, że premier Sebastien Lecornu musiał opóźnić jej wdrożenie do czasu zakończenia przyszłorocznych wyborów prezydenckich, aby uchronić swój rząd przed upadkiem.
Philippe z trudem nabiera tempa w kampanii, w której obecnie dominuje faworytka skrajnej prawicy Marine Le Pen. Zaproponowała ona obniżenie wieku emerytalnego do 62 lat przy szacowanych kosztach 9 mld euro (ponad 39 mld zł) rocznie. Na popularności zyskuje też lider skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon, który chce przywrócenia wieku emerytalnego do 60 lat.
Najnowsze sondaże wskazują, że Melenchon wyprzedza Philippe’a w walce o drugie miejsce i awans do drugiej tury wyborów przeciwko Le Pen.
Philippe próbował złagodzić swoje stanowisko, obiecując, że zgodnie z jego planem co trzeci obywatel Francji będzie mógł przejść na wcześniejszą emeryturę ze względu na fizycznie wyczerpujący charakter swojej pracy.
— To nie jest przysługa, ale uznanie rzeczywistośc: dla pielęgniarki, która od dwudziestu lat podnosi pacjentów i pracuje na nocnych zmianach w szpitalu, dla kierowcy ciężarówki, który spędził życie w trasie — powiedział.
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.