"Zlecenie polityczne". Były szef CBA z zarzutami
Były szef CBA Andrzej Stróżny usłyszał zarzuty nadużycia uprawnień w związku z wykorzystywaniem lokali konspiracyjnych służby. Podejrzany nie przyznaje się do winy. Twierdzi, że śledztwo prokuratury to "polityczne zlecenie", a jego decyzje w rzeczywistości przyniosły budżetowi państwa oszczędności.
Źródło zdjęć: © East News | Filip Naumienko/REPORTER
Najważniejsze informacje
- Warszawska prokuratura ogłosiła byłemu szefowi CBA zarzuty nadużycia uprawnień przy korzystaniu z lokali konspiracyjnych w latach 2020–2023.
- Odrębne śledztwo w tej samej sprawie dotyczy zakupu przez służbę mieszkania za ponad 1,2 miliona złotych.
- Andrzej Stróżny wydał oświadczenie, w którym kategorycznie odpiera zarzuty, przekonując, że korzystał z zasobów CBA w celu obniżenia kosztów najmu.
W poniedziałek w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie ogłoszono zarzuty Andrzejowi Stróżnemu, który kierował Centralnym Biurem Antykorupcyjnym w latach 2020–2023. Były szef służby jest podejrzany o nadużycie uprawnień przez funkcjonariusza w związku z wykorzystywaniem lokali konspiracyjnych do celów innych niż służbowe.
Zgodnie z ustaleniami śledczych lokale miały być w ten sposób użytkowane przez trzy lata kadencji Stróżnego.
Ponadto w lipcu 2024 r. prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zakupu przez CBA mieszkania dla byłego szefa. Z zawiadomienia złożonego przez ówczesne kierownictwo służby wynika, że lokal kosztował ponad 1,2 miliona złotych.
Zarzuty ws. lokali konspiracyjnych. B. szef CBA odpiera oskarżenia
Stróżny złożył wyjaśnienia i nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów. Były szef CBA zgadza się na podawanie nazwiska. Do sprawy odniósł się w mediach społecznościowych.
"Stawiane mi przez prokuraturę zarzuty są pozbawione jakichkolwiek podstaw faktycznych i prawnych" – napisał.
Postępowanie nazwał "realizacją zlecenia politycznego", a same zarzuty określił jako "wygenerowane z pomówień podyktowanych najniższymi pobudkami". Były szef służby przekonuje, że jego działania nie naraziły CBA na straty, a przyniosły budżetowi wymierne oszczędności.
"Jako szef CBA celem zaoszczędzenia kosztów po stronie służby nie zdecydowałem się na kosztowne korzystanie z najętego lokalu mieszkalnego, za który dostawałbym pełną rekompensatę zgodnie z obowiązującym prawem, a zdecydowałem się na praktycznie bezkosztowe korzystanie z posiadanych zasobów służby, co było możliwe po analizie przepisów i konsultacji z odpowiednimi podległymi jednostkami organizacyjnymi" – oświadczył podejrzany na platformie X.
Stróżny zarzucił również śledczym pominięcie przesłuchania kluczowych świadków, którzy według niego mają pełną wiedzę na temat sytuacji.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie Piotr A. Skiba poinformował w poniedziałek, że ze względu na niejawny charakter śledztwa i treść zarzutów czynności procesowe przeprowadzono w kancelarii tajnej. Dotychczas w sprawie przesłuchano około czterdziestu byłych i obecnych funkcjonariuszy biura.
Cały dzień w biegu? Skrót wydarzeń codziennie wieczorem w Twojej skrzynce
KioskNews shows a cleaned-up reading view extracted from the publisher’s page — the original always lives on their site, not ours.